ostatnio szukane:

olej czosnek cebula piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
Aga-aa
Aga-aa Prowadzi bloga: Eksperymantalnie
Inne tego autora: Lepiej późno niż później... 80 z 381 Leniwce atakują
19/01/2009

Grunt to się czymś zająć...pożytecznym ;)

Zdjęcie - Grunt to się czymś zająć...pożytecznym ;) - Przepisy kulinarne ze zdjęciamiJak to często w życiu bywa, przytrafiają nam się rzeczy o których nawet nie próbujemy śnić, gdyż ich po prostu nie chcemy. Oczywiście i mi przytrafiła się właśnie taka rzecz, jakby nie patrzeć bezprawnie. Dopadła mnie sesja, której wcale nie powinno być, a jest! Czemu? A temu, że niektórzy mają pecha i nawet na mecie studiowania mają egzaminy, choler*** ciężkie egzaminy. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki sesji mam więcej czasu na wszystko co nie jest związane z nauką :) )))

Temu też uwarzyłam Oczkowy bulionik i opierając się na przepisie Adrijah (zmieniając kilka punktów, jak to zwykle u mnie bywa) stworzyłam Zupę krem z kukurydzy.

Zdjęcie - Grunt to się czymś zająć...pożytecznym ;) - Przepisy kulinarne ze zdjęciami
Łatwo było, nie ukrywam, bo cóż za filozofia tam coś obrać, tam coś dorzucić, tam coś przypieprzyć. No, ale bez żyrafiny by się nie obyło, więc kolejne ukłony w jej stronę.
Jak juz miałam ten bulionik i wyjedzone z niego warzywa, odmierzyłam 200ml, które zagotowałam z połową puszki (ok.100g) kukurydzy, oczywiście z puszki. Po jakiś 10 minutach, wlałam resztki mleczka kokosowego co pozostało z wczorajszej bananówki i podgotowałam jeszcze chwilkę. Myślę, ze zwykłe mleko lub śmietanka też byłyby o.k. Następnie wkroczyła żyrafa i zmiksowała wszystko na prawie gładką maź. Buntowała sie przy tym nie miłosiernie, ochlapując mnie i wszytko dookoła. Wybaczyłam jej, bo cóż mogłam na to poradzić, jak kukurydziana skórka okazała się skurczybykiem nie do zmiksowania. Otrzymaną maź podgrzałam ponownie, wrzuciłam łyżeczkę (kopiastą) maki kukurydzianej i zagotowałam. Bulgotało to do chwili gdy mąką zagęściła mieszankę.
Spróbowałam i mina mi zrzedła. Trza przyprawić i to ostro. Dlatego dorzuciłam trochę pieprzu, soli czosnkowej i posypałam pestkami dyni, bez których dla mnie ta zupa nie miałaby racji bytu.
Po przyprawieniu zupka okazała się bardzo smaczna i godna ponownego upichcenia :)

Zdjęcie - Grunt to się czymś zająć...pożytecznym ;) - Przepisy kulinarne ze zdjęciami
Zupa krem z kukurydzy
1 porcja
http://redandpale.blox.pl/2008/12/Zupa-krem-z-kukurydzy.html
- 200 ml bulionu
- 100 ml mleczka kokosowego/mleka/chudej słodkiej śmietanki
- 100 g kukurydzy konserwowej
- szczypta białego mielonego pieprzu, soli czosnkowej
- garść pestek dynii
- 1 kopiasta łyżeczka mąki kukurydzianej
Do bulionu wrzucić kukurydzę i gotować 15 minut. Wlać mleczko/śmietankę. Zmiksować na krem. Zagęścić mąką kukurydzianą, zagotować. Doprawić pieprzem, solą czosnkową. Posypać pestkami dynii.

Bulion warzywny wg. Oczka (z moimi modyfikacjami)
Obieramy i myjemy: marchewkę, pietruszkę, kawałek selera i pora. W garnku, na kapce oliwy podsmażamy 2-3 ząbki czosnku i cebulę (obrana, ale w całości). Zalewasz wodą, wrzucasz resztę warzyw. Dodajesz ziarenka pieprzu, ziele angielskie, listek laurowy, lubczyk. Gotujemy jakieś 1,5 h, przecedzamy, doprawiamy sosem sojowym, pieprzem i suszonym lubczykiem.