Grill a zdrowie
Kontunuujemy naszą przygodę z grillem na blogu, tym razem nieco inaczej. Czy potrawy z grilla są zdrowe? Powszechna opinia jest taka, że dużo zdrowsze niż smażone na tłuszczu. Czy aby na pewno? W "Wiedzy i Życie" z 5 maja 2007 Małgorzata T. Załoga w artykule "Palony urok nitrozoamin" próbuje rozgryść grill i potrawy z grilla od strony chemiczno-dietetycznej. Roi się w nim od mało smacznych i przyprawiających o ciarki terminów chemicznych w stylu: nitrozoaminy, chinoksyaliny, piroliza aminokwasów. Brrrrr.
Początek artykułu nie nastraja zbyt optymistycznie. Autorka zaczyna z grubej rury od substancji rakotwórczych. Wniosek z rozważań jest następujący:
Po takim wstępie można by sądzić, że najbezpieczniej byłoby, niezależnie od tego, czy wolimy kiełbaski czy żeberka, natychmiast po zdjęciu z grilla je ... wyrzucić.
Na szczęście w drugiej części pojawiają się rady jak zminimalizować ryzyko związane z grillowaniem, w skrócie są to: używamy mięsa niepeklowanego, im tłuściejsze tym lepsze, bez kości, z ziemniakami (a właściwie skrobią), używajmy ziół, marynujmy, ogrzejmy zanim położymy na grilla, nie przegrzewać. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do artykułu (fragment tu : http://www.wiz.pl/index.php?id=3 ).
Mimo że, jak już wspomniałem, grillowanie przynajmniej w pierwszej części artykułu jawi się jak czynność iście szatańska. Zajadamy.blox.pl nadal będzie promował grill i potrawy z grilla. Zawsze możemy sobie powiedzieć : Hulaj dusza piekła nie ma!!! A na poważnie, moim zdaniem, nie ma się co bać. Jeśli chemik weźmie na warsztat dowolny sposób przygotowania potraw zawsze znajdzie dziurę w całym. Jedzmy co dobre i co nam smakuje.
Smacznego.



przepisy



