Gdy Pani Jesien tuz za rogiem...
Kocham lato - cieple noce, dlugie spacery, piasek na plazy, szum plynacej wody. Nie brakowalo mi tego w tym roku...Teraz, gdy zaczela sie szkola, a Pani Jesien juz czeka za rogiem, w koncu znajduje chwilke na podsumowania. Mimo uciazliwego deszczu zbiory w ogrodzie nie byly w tym roku najgorsze...obrodzily obficie posadzone w marcu jablonki, dojrzewaja sliwki i gruszki, truskawki, maliny i porzeczki dawno juz zamkniete w sloikach uginaja polki w spizarni. Warkocze cebuli, szalotek i czosnku ozdabiaja sciany ogrodowej szopki. W szklarni nadal zielono - ogorki (jak co roku - Pepita) nadal wspinaja sie po bambusowych tyczkach, czerwienia sie pomidory, pecznieja papryki. Z radoscia przegladam dorodne grona winorosli i podziwiiam nabrzmiale glowy melonow.
Wokol pelno kwiatow - nadal kwitnie pachnacy groszek, nagietki, aksamitki, lawenda, malwy, dalie, lilie, echinacea, nawet niepozorna nigella wyglada spoza wszedobylskiej nasturcji. Pochylaja sie nisko sloneczniki...wlasnie teraz kwitna takze odmiany "do wazonu". Zabralam kilka do domu, ozdabiaja teraz moja jadalnie i przypominaja, ze lata jeszcze nie koniec!!! Ich delikatny zapach zawsze kojarzy mi sie z cudownie slodkim miodem slonecznikowym...

"Sloneczna tarta"
Spod:
225g zwyklejmaki pszennej
115g masla, zimnego, pokrojonego w kostke
2 lyzki cukru pudru
1 jajko
1 lyzka lodowatej wody
Nadzienie:
115g masla, miekkiego
100g drobnego cukru
3 jajka
175g miodu slonecznikowego (lub innego miodu kwiatowego)
sok i skorka z 1 cytryny
225g orzeszkow piniowych
szczypta soli
cukier puder do oproszenia
Piec rozgrzalam do 180C.
Make przesialam do miski, dodalam maslo. Siekalam nozem, az do uzyskania drobnych grudek. Wmieszalam cukier puder. Wbilam jajko i wlalam wode. Polaczylam wszystko w zwarta mase, ktora nastepnie wylozylam na stolnice i kilkoma ruchami zagniotlam. Uformowalam kule, zawinelam ja w folie, lekko splaszczylam. Wlozylam do lodowki na 30 minut.
Rozwalkowalam placek o srednicy 30cm i wylozylam nim foremke do tart. Naklulam gesto widelcem i wsunelam ciasto do lodowki na 15 minut. Na wierz kruchego ciasa wylozylam papier do pieczenia i wypelnilam forme fasolka ceramiczna. Pieklam 10 minut. Ciasto wyjelam z pieca, fasolke z papierem usunelam.
W tym czasie przygotowalam wypelnienie tarty. Utarlam maslo z cukrem na puszysta mase i dodalam po jednym jajku, caly czas ucierajac. Miod lekko podgrzalam, az stal sie calkowicie plynny. Wlalam go do masy maslanej wraz z sokiem i skorka cytrynowa. Nastepnie wmieszalam orzeszki piniowe i sol. Przygotowana mase wylalam do podpieczonej skorupki.
Wlozylam do pieca, pieklam ok. 45minut. Po upieczeniu dobrze wystudzilam. Mozna oproszyc cukrem pudrem i podac z lodami lub smietana.




przepisy


