Faworki domowe
Faworków nie muszę specjalnie zachwalać, bo zapewne są wam doskonale znane ;) Ja przygotowuje je raz..no może dwa razy do roku i pewnie dlatego też mi tak niesamowicie smakują:)) Choć do tłustego czwartku jeszcze pozostał nam ponad tydzień, to ja dzisiaj postanowiłam zrobić sobie ( i nie tylko) taką słodką przyjemność:)
Delikatne, kruchutkie...najlepsze !
Gorąco polecam!

Źródło: Książka "Ciasta domowe"/Biblioteczka poradnika domowego/
Składniki:
- 25 dag mąki pszennej
- 2 dag masła
- 3 duże żółtka
- około 1/4 szklanki gęstej śmietany ( 18%)
- łyżka spirytusu
- szczypta soli
- olej do smażenia
- cukier puder i waniliowy do posypania
Mąkę posiekać z masłem, dodać żółtka, sól, spirytus i tyle śmietany, aby ciasto było tak twarde, jak na makaron. Wszystkie składniki dokładnie wyrobić, a potem bić ciasto wałkiem tak długo, aż zaczną się tworzyć pęcherzyki powietrza.
Ciasto przykryć i odstawić w chłodne miejsce na godzinę czasu ( ja włożyłam do lodówki)
Potem je bardzo cienko rozwałkować, podsypując mąką i pokroić nożem lub radełkiem w paski szerokości 3cm i długości 8-10cm. W środku każdego paska zrobić nacięcie, przez które przełożyć jeden koniec ciasta tak, aby utworzył się węzeł.
W rondlu rozgrzać olej i do gorącego wkładać przygotowane faworki. Smażyć z obu stron na złoty kolor. Wyjmować na papierowe ręczniki, aby obciekły z tłuszczu.
Wystudzone posypać cukrem pudrem wymieszanym z cukrem waniliowym.
Smacznego!





przepisy



