Dzien Jablka - Sniadanko
Musze przyznac, ze najwiecej klopotu sprawilo mi wybranie przepisu na sniadanie. Gdy tak siedzialam, bezmyslnie wgapiajac sie w ekran komputera, bedac juz po przejrzeniu kilkunastu tomow kulinarnych, stracilam wszelka nadzieje, ze uda mi sie znalezc cos nowego. I wtedy wlasnie przyszla mi z pomoca Ela: "Zrob Kaizerschmarrn", powiedziala. Oczywiscie posluchalam i oto moje sniadanko:
Kaiserschmarrn z karmelizowanymi jablkami
4 jablka Granny Smith
2-3 lyzeczki jasnego brazowego cukru
Jablka, bez obierania, pokroilam na plastry. Na rozgrzanej patelni ulozylam jablka i posypalam je cukrem, podgrzalam je, a nastepnie przelozylam i podobnie o"cukrzylam" druga strone. Smazylam na malym ogniu, az owoce staly sie miekkie, nadal jednak trzymaly swoj ksztalt. Gdy sa gotowe, cukier powinien tworzyc nitki.
Ciasto:
250ml mleka
4 jajka
2 lyzki cukru
150g maki
1 lyzka esensji waniliowej
szczypta soli
maslo
cukier puder
W sredniej wielkosci misce roztrzepalam jajka z mlekiem i cukrem, dodalam esensje waniliowa i sol, nastepnie ciagle ubijajajc trzepaczka dodalam stopniowo make.
Maslo rozpuscilam na duzej patelni i wlalam nalesnikowe ciasto. Pieklam ok. 5 minut - spod zaczal delikatnie rumienic sie i placek byl juz dobrze "sciety". Pod placek wsunelam szeroka lopatke i jednym ruchem przerzucilam go na druga strone, nie zwazajac, ze gora ciasta byla nadal lejaca. Natychmiast zaczelam dzielic placek lopatka na mniejsze kawalki. Tu i owdzie dolozylam kawalki masla i delikatnie mieszajc rumienilam je z obu stron. Posypalamm cukrem pudrem i smazylam, delikatnie mieszajac. Raz jeszcze posypalam cukrem i znow zamieszalam. Podalam gorace, oczywiscie z jablkami ;D
Przepis na Schmarrn znalazlam na pieknym blogu Delicious Days.
Zycze smacznego!




przepisy




