Dzien Jablka II
Siedze na kanapie. Obok mnie na stoliku kieliszek Calvadosu, na parapecie spi kot, a stopy ogrzewa mi pies. Pochrapuje cicho (na razie!) moj maz, z glosnikow dochodzi do mnie, jak balsam glos Lisy Gerrard, a caly dom wypelnia anielski zapach jablek - gotowanych, pieczonych, smazonych...
Cuda sie dzis dzialy...pilismy jablkowy sok, cydr i jablkowe brandy, jedlismy jablkowy chleb z jablkowym maslem, jablkowo-krowkowe muffinki, krazki jablek smazone w nalesnikowym ciescie, chrupalismy jablka czerwone i slodkie, mieszalismy w ogromnym garnku duszone jablka "na zime". Prawdziwie jablkowy dzien dzis mielismy.
I wcale nie bylismy wyjatkowi! W kilku tuzinach innych domow na swiecie bylo podobnie...jablka aromatyzowaly dania obiadowe i desery, wypelnialy szklane sloje, wdzieczyly sie w koszykach i misach, ozdabiajac wnetrza.
Oddalismy nalezny hold wyjatkowemu owocu, ktory, niezwodnie, od wielu tysiecy lat jest dla nas zrodlem zdrowia ("One apple a day..."), symbolem plodnosci, wiecznej mlodosci i niesmiertelnosci w mitologiach i tradycjach religijnych (jablko biblijnej Ewy, zlote jablka Afrodyty, jablka boginii Ithunn), natchnieniem poetow ("How like Eve’s apple doth thy beauty grow..." W. Shakespeare Sonnet 93), malarzy (Rene Magritte "The Son of Man"), inspiracja kulinarna (tarta siostr Tatin).
Muffiny z jablkami, krowkami i orzechami
300g maki
70g cukru
1 lyzeczka sody
2 lyzeczki proszku do piecznia
2 jajka
150ml kwasnej smietany
100ml mleka
100g rozpuszczonego masla, wystudzonego
100g krowek, posiekanych
300g jablek (uzylam Bramley), obranych i pokrojonych w kostke
100g orzechow wloskich, posiekanych
Piec rozgrzalam do 190C (mozna z termoobiegiem). Forme do muffinek (gleboka z dwunastoma wglebieniami) wylozylam papilotami. W misce polaczylam ze soba wszystkie suche skladniki. W szklanym kubku wymieszlam wystudzone maslo, mleko, smietane i jajka. Polaczylam skladniki plynne z suchymi, dodajac jednoczenie owoce, orzechy i krowki. Wszystko szybko (i raczej niedbale) wymieszlam. Ciasto rozlozylam w muffinkowych papilotach, blache wsunelam do pieca i pieklam 25 minut.





przepisy


