Dżem cukiniowo-pomarańczowy
Do tej pory cukinię zawsze jadaliśmy na słono i tak się składało, że zazwyczaj mieliśmy problem ze zjadaniem jej na bieżąco. W tym roku dzięki Asi znalazłam sposób na zagospodarowanie naszych działkowych cukiniowych nadwyżek. Smak dżemu rzeczywiście jest pomarańczowy, a cukinia w nim jest zupełnie nie wyczuwalna.Podobnie jak Asia, swój dżem zmiksowałam ponieważ ja i synek wolimy dżemy bez kawałków owoców, ale jak dla mnie jest on trochę za słodki. Myślę jednak że będzie on idealnym dodatkiem do ciast i ciasteczek do których można użyć mniejszej ilości cukru, a i do posmarowania chleba się nada, tylko trzeba nałożyć cienką warstwę.
Ponieważ nasze cukinie mają kolor zielony, kiedy kawałki w garnku zaczęły się rozgotowywać poczułam się jak Fiona gotująca zupę dla Shreka, bo mieszałam gęstą, zieloną i bulgoczącą masę ;) Po dodaniu galaretek jednak jej kolor się zmienił na lekko pomarańczowy, a ja mogłam wrócić do rzeczywistości. Po całkowitym ostygnięciu kolor zrobił się taki ładny jak na zdjęciu.

Składniki:
- 5 kg cukinii
- 1 kg cukru (może być mniej)
- 4 galaretki pomarańczowe
- 5 łyżeczek kwasku cytrynowego
- 1 olejek pomarańczowy
Cukinie obrać i wydrążyć nasiona, miąższ pokroić w niedużą kostkę. Przełożyć do dużego garnka i smażyć aż cukiniowa kostka zacznie się rozpadać i masa zgęstnieje. Pod koniec smażenia zmiksować i dodać cukier, galaretki, kwasek oraz olejek. Całość dobrze wymieszać i smażyć jeszcze 30 minut. Nakładać do słoików i szybko zakręcać (ja odwracałam je do góry nogami na około 10 minut, żeby słoiki się dobrze zakleiły).
Po otwarciu dżem przechowywać w lodówce.




przepisy




