Dymek z pianą i truskawkami
Umówiłyśmy się z Polką, że nie będę wklejała od razu zdjęcia przy zaproszeniu do Weekendowej Cukierni bo chciałyśmy żeby każdy kto zdecyduje się na upieczenie mojego Dymka miał niespodziankę ;) Skoro jednak już dziś pojawił się on na kilku blogach (z czego oczywiście bardzo się cieszę), pokazuję też swojego.
Pierwszy został upieczony w tortownicy o średnicy 26 cm, bo taka była zalecana w oryginalnym przepisie, ale okazało się że jest ona za mała i ciasto próbowało mi z formy uciec. Miało za to tak wysoką warstwę pianki, jakiej nigdy jeszcze na żadnym cieście nie udało mi się uzyskać ;)

Drugie ciasto upiekłam już w formie prostokątnej i tutaj już dymek siedział grzecznie:

Jeśli będę jeszcze kiedyś piekła to ciasto, a na pewno tak będzie, to zostanę przy tej dużej prostokątnej formie. Tak upieczone ciasto jest może niższe niż z tortownicy, ale łatwiej je podzielić a smakuje tak samo.
Przepis zamieściłam tutaj.
Jest to również moja kolejna propozycja do trwającego Sezonu Truskawkowego zorganizowanego przez Olgę.




przepisy



