Drugie podejśćie- Zupa grzybowa
Nie lubię rzucać słów na wiatr, nie lubię też, gdy ktoś stara się dla innej osoby, a zostaje brzydko mówiąc olany. Dlatego tak jak obiecałam, spróbowałam ponownie z zupiną grzybową! Obiecałam? Obiecałam! Więc postanowiłam znowu zadziałać w tej kwestii :)
Tym razem jednak kupiłam śmietanę do zup! No i nie robiłam lanego ciasta, bo jajek nie miałam, a poza tym leń we mnie ostatnio wstąpił :)
O dziwo tym razem było prawie perfekcyjnie...Perfekcyjnie, bo śmietana się nie zwarzyła, prawie, bo jednak znów śmietana zawiniła- kupiłam co prawda do zup, ale słodką, a babcia tak jak wspominałam robi z kwaśną ;p Smak nie był ten sam.
Ale ja się tak łatwo nie poddaje i zrobię 3 podejście :)
Potrzebowałam:
- 30g suszonych grzybków
- marchew, pietruszka, cebulka
- śmietana 12% do zup
- mąką
- ząbek czosnku, listek laurowy, kulka ziela angielskiego
- 15g makaronu




przepisy


