dorsz pieczony z czosnkiem
Choć zima surowa nie jest to oboje z moim mężczyzną od kilku tygodni churchlamy, kichamy i co kilka dni, na zmianę gorączkujemy. Niby nic nas do końca nie rozłożyło, ale jakoś doleczyć się trzeba, więc stosuję intensywną terapię czosnkową. Wczoraj było tagliatelle z pesto peproncini, a dziś był pieczony dorsz.
Przepis wzięłam z "Odchudzającej książki kucharskiej" Marka Bardadyna, ale następnym razem czosnku dam jednak trochę mniej - w oryginale jest 2-3 główki czosnku na 2 filety z ryby, ja zrobiłam około 1/2 główki na 1 filet, ale i tak uważam, że mogłoby go być jeszcze mniej, bo sporo zostało na talerzu. Pieczony czosnek traci swoją ostrość i można go zjeść bez dodatków, ale co za dużo to jednak nie smacznie ;)

Składniki:
- 2 filety z ryby (np. dorsz, sola, morszczuk, mintaj)
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- sok z połówki cytryny
- 2-3 główki czosnku (osobiście rekomenduję dużo mniej, max 1 główka)
- sól (lub przyprawa do ryb)
- zielona pietruszka
Rybę skropić sokiem z cytryny, posolić, posypać pietruszką i polać oliwą. Ułożyć w folii aluminiowej i obłożyć czosnkiem. Zawinąć, zostawiając u góry trochę miejsca. Wstawić do piekarnika na około 30 minut (w oryginale 20-25, więc może to kwestia piekarnika), a pod koniec pieczenia rozchylić u góry folię by danie się zarumieniło.
Smacznego życzy gruszka z fartuszka!




przepisy


