Domowa mieszanka curry i proste kokosowe curry z kurczaka

Tylko raz udało mi się kupić proszek curry, który naprawdę mi smakował. Kupiłam go w chińskim (sic!) markecie. Była to dość duża puszka malezyjskiego curry, które było przepyszne - oczywiście zanim je zużyłam było dość zwietrzałe. Wiadomo, że nikt w tamtym świecie proszków curry nie używa, że każdy mieli, bądź mozolnie rozkrusza w moździerzu swoją własną mieszankę do każdego posiłku. Ale wiecie, ja osobiście lubię mieć troszkę proszku curry w zapasach, bo lubię sobie dosypać do czegoś mało azjatyckiego. Ja i Madzia dosypujemy sobie proszku curry do rosołu - pycha! Jednak poza tamtą - wyjątkową mieszanką, którą na pewno kupię jeśli kiedykolwiek napotkam - kupne mieszanki rzadko mi smakują. Ostatnią którą kupiłam wyrzuciłam po pierwszym użyciu.
Mój kochany Mikołaj przyniósł mi młynek do kawy pod choinkę. Koniec z tłuczeniem przypraw w moździerzu, za słaba jestem na takie wyczyny! Zrobiłam sobie więc curry i zmieliłam trochę więcej przypraw żeby mieć trochę tego proszku do słoika, czyt. do rosołu.
Proszek curry
2 łyżki ziaren kolendry
1 łyżka kminu
pół łyżki mielonej kurkumy
nasiona czterech zielonych kardamonów
3 goździki
pół łyżeczki pieprzu cayenne
na czubku noża mielonej kozieradki (lub 1/4 łyżeczki ziaren)
pół łyżeczki mielonego cynamonu
pół łyżeczki tartej gałki muszkatołowej
łyżka to 15 ml
Kokosowe curry z kurczakiem
łyżka powyższej przyprawy
świeże chili - w zależności od upodobań - u mnie jedno duże
2 cm korzenia imbiru
4 ząbki czosnku
łyżka oleju roślinnego (używam rzepakowego)
filety z udek kurczaka*
puszka mleka kokosowego, lub domowego z 1 kokosa**
1 łyżka sosu sojowego
pół łyżeczki brązowego cukru (najlepiej palmowego, ja użyłam trzcinowego)
liście kolendry do przybrania
* zrobiłam z czterech bo curry było tylko dla mnie i na dwa dni, ale ta ilość sosu "weźmie" o wiele więcej mięsa.
** tym razem puszka, bo jak wiecie mój malakser rozstał się z moją kuchnią

Przyprawy w ziarnach drobno mielimy i mieszamy ze zmielonymi i startymi przyprawami. Chili, czosnek i imbir rozdrabniamy i miksujemy lub rozcieramy w moździerzu. Kurczaka kroimy na mniejsze kawałki, skróci to czas gotowania. Rozgrzewamy olej w garnku, dodajemy do niego pastę z chili, czosnku i imbiru, smażymy chwilę i dodajemy mieszankę przypraw, smażymy przez chwilę po czym dodajemy kurczaka, obsmażamy go szybko ze wszystkich stron i dodajemy mleko kokosowe, sos sojowy i cukier, przykrywamy, skręcamy palnik i dusimy aż kurczak będzie zupełnie ugotowany. Doprawiamy sosem sojowym lub po prostu solą. Podajemy z ryżem, posypujemy kolendrą.
Tym daniem postanowiłam towarzyszyć Irenie i Andrzejowi w ich kulinarnych podróżach po Azji. Tego typu curry możecie zjeść w Indonezji.




przepisy



