dobrego roku o smaku szampana i tiramisu z malinami

Nie będę dziś bawić się na wielkiej sali, podziwiam moich rodziców, którzy co roku potrafią przetańczyć całą noc. U nas tradycyjnie już domówka, w bardzo wąskim gronie, właściwie to kolacja której towarzyszyć będzie szampan i przerywnik w postaci tych strasznych hałasów o godzinie 24. Jakoś petardy, szczególnie te które słyszę już teraz za oknem, nie mające żadnych efektów poza dźwiękowymi działają na mnie bardzo źle. jak na Fredka, naszego jamnika który zawsze w Sylwestra miał tak zwanego galara.... Ale wiecie co lubię? Na osiedlu na którym mieszkałam, ktoś (chyba właściciel hurtowni sztucznych ogni) zawsze w Nowy Rok fundował nam piękny ponad godzinny pokaz. Myślę, że najdroższe fajerwerki, które się nie sprzedały, po prostu musiał zużyć, by się nie przeterminowały i tym oto sposobem mieliśmy piękny festiwal barwnych parasoli, spadających kaskad i migoczących palm.
W nadchodzącym roku chcę Wam życzyć piękna i dobra. Zdrowia życzymy sobie na święta, więc nie będę już o nim wspominać, choć powiem szczerze, że mi by się przydało... leżę pod kocem, zamiast malować paznokcie na chanelowską czerwień, mam w tym odcieniu nos i żaden kolor makijażu do niego nie pasuje. Jem wspaniałe tiramisu z malinami i wsłuchuję się w kojący głos Carli. Tak więc czy spędzacie dzisiejszy wieczór we dwójkę w wannie, w setkę na zabawie czy w pojedynkę pod kocem, bądźcie szczęśliwi! Do siego roku!
przepis na tiramisu z malinami i grappą
- ser mascarpone 250g,
- 500ml śmietany 36 % (tym co są na diecie po prostu tego nie mówcie),
- pół szklanki cukru,
- biszkopty (najlepiej paluchy w cukrze),
- mocna kawa z dodatkiem alkoholu (miałam malinową grappę)
- maliny (miałam w syropie, z Lidla, nie polecam. Blade i kwaśne)
- kakao najlepszej jakości
Parzymy mocną kawę (około kubka wystarczy). Słodzimy ją lekko i dodajemy alkohol. Biszkopty kładziemy w formie i po prostu polewamy je kawą, szkoda czasu na moczenie ich w głębokim talerzu. Śmietanę ubijamy z cukrem, po czym delikatnie mieszamy z serem. Im mniej mieszania, tym masa bardziej gęsta.
Część masy przekładamy na biszkopty i układamy osączone maliny. Przykrywamy je delikatnie resztą masy i wyrównujemy. Posykujemy tartą na duże wiórki czekoladą i posypujemy kakao.
Smacznego. Pa.



przepisy



