Dawno nie było makaranu, he he

Trzeba było nadrobić zaległości.
Co prawda dziś na obiad pochłonęłam michę ziemniaków ze zsiadłym mlekiem, ale one jakies takie niefotogeniczne ;-) i nieco pospolite.
Wrzucam więc makaron sprzed kilku dni
Makaron.. jakiś tam. U nas padło na „domowe” kupne fusilli. Znaczy się, że wyglądały jak domowe, ale ja ich nie robiłam :D
200 g wędzonego łososia
Pół kilo pomidorów
Ćwiartka cebuli
220 g ricotty
Oliwa.
Sól ,pieprz
Ewentualnie zielsko – bazylia, natka itp
Pomidory sparzyć i obrać ze skóry. Można, ale nie trzeba, pozbyć się pestek. Pomidory i łososia pokroić w kostkę.
Cebulę posiekać dość drobno, wrzucić na rozgrzaną oliwę i przesmażyć. Wrzucić rybę i pomidory. Posolić i pozwolić popyrkotać.
W tzw. międzyczasie ugotować makaron.
W ostatniej chwili dodać do sosu ricottę. Doprawić pieprzem. Gdyby się okazało, ze sos zgęstniał nieco za bardzo można go rozcieńczyć wodą spod makaronu lub niewielką ilością mleka
Makaron wymieszać z sosem.
Można dodać zielsko




przepisy


