ostatnio szukane:

szyszka olej czosnek cebula
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
cudawianki Inne tego autora: karmelowy sernik czyli jak osłodzić sobie gorzkie chwile... 166 z 229 faworki, czyli nie taki diabeł straszny...
Barszcz czerwony na zakwasie
Składniki
27/01/2011

czerwony barszcz na zakwasie, czyli poszukiwanie nowego/starego

miewam ciche dni w kuchni. najpierw grypa. teraz średnia ochota na eksperymenty.

przedwczoraj jednak przysiadłam do komputera i postanowiłam opróżnić moje foldery pt. "lista potraw do przygotowania". tych nie zrobię, bo mi ochota minęła na amen. tych też nie, bo sezon na maliny już dawno się skończył. a tamtych też nie, bo... nie i już! ;-)

w takim razie co jutro na obiad??

Zdjęcie - czerwony barszcz na zakwasie, czyli poszukiwanie nowego/starego  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

przeglądałam tak i wyrzucałam co niepotrzebne, aż folder znacznie się zmniejszył. jednak odpowiedzi na to, co mogłabym zjeść jutro na obiad nie otrzymałam.

w poszukiwaniu nowych smaków sięgnęłam w takim razie po... stare! pytanie co zjem jutro na obiad zamieniłam w co bym zjadła u... Mamy? i tak, oto powstał czerwony barszcz na zakwasie! czy ktokolwiek wie? ktokolwiek słyszał o czymś takim? u nas w domu ta zupa jest niesłychanie popularna. w rankingu zup mojej siostry od dawna na miejscu pierwszym. ja ją uwielbiam, choć sama przygotowałam chyba raz w życiu! pora to zmienić, nie? ;-)

największy problem tkwił zawsze w tym, że buraki na Wyspie najczęściej występują w warzywniakach w formie... ugotowanej! więc zupę tę myślałam nie będzie można przygotować. Mama zawsze gotowała buraki sama, tworząc w ten sposób barszcz o niepowtarzalnie buraczkowym kolorze! ale za jej telefonicznymi poradami postanowiłam zmierzyć się z ugotowanymi burakami i wspomnianym barszczem... i dobrze! dostałam to co chciałam! :-)


//przepis od Mamy ;-)

Zdjęcie - czerwony barszcz na zakwasie, czyli poszukiwanie nowego/starego  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

barszcz czerwony na zakwasie
(na 2l)

  • 500g ugotowanych buraczków*
  • 500g wędzonego boczku
  • 1/2 cebuli
  • butelka zakwasu na żurek domowy lub kupny (dałam 3/4)
  • listek laurowy, ziele angielskie, pieprz w kulkach
  • sól, pieprz, odrobina cukru
  • odrobina soku z cytryny
  • olej do smażenia (opcjonalnie)
  • 5-6 ziemniaków

ziemniaki obrać, pokroić i wrzucić do garnka z wodą. gotować w osolonej wodzie do miękkości. po ugotowaniu odcedzić, następnie utłuc.
buraki zetrzeć na tarce na dużych oczkach. włożyć do garnka i zalać 2 litrami wody. dodać listek laurowy, kilka kulek ziela angielskiego oraz pieprzu. zagotować, następnie zmniejszyć gaz i gotować jakieś 15 minut. wcisnąć sok z cytryny.
w tym czasie boczek i cebulę pokroić w kosteczkę. na odrobinie oleju (nie używam, bo smażę na teflonowej patelni) usmażyć boczek z cebulą na rumiano.
dodać do gotujących się buraczków. doprawić solą, pieprzem i cukrem do smaku.
zakwas dobrze wymieszać w butelce. wlewać powoli do barszczu. w ten sposób zakwasić barszcz do smaku. użyłam 3/4 butelki, ale można więcej, pewnie dużo zależy od firmy dodawanego zakwasu. gotować razem jeszcze jakieś 10 minut. ponownie doprawić solą, pieprzem i cukrem do smaku.
na talerz nakładać ziemniaczane puree, na to wlewać gorący barszcz. podawać natychmiast.

* w przypadku użycia buraków surowych przygotować zupę podobnie, tylko wydłużyć proces gotowania buraków, żeby były miękkie.


p.s. kolejny wpis, jak już wspomniałam na fb będzie dotyczył faworków. jeśli do tej pory tak jak ja nie piekliście ich za często, gdyż uważaliście, że jest z nimi mnóstwo roboty i że są zbyt tłuste, odrzućcie wspomnienia, zapraszam na moją relację już wkrótce! :-)