Czerwona soczewica na sposób orientalny

Wczoraj u Rabarbarry zobaczyłam potrawę, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jestem wielką fanką soczewicy i wszelkich strączkowych. Przepis delikatnie zmodyfikowałam- pominęłam koncentrat pomidorowy i dodałam od siebie kilka przypraw). Danie jest fenomenalne- sycące i rozgrzewające- tego mi było trzeba;) Za przepis niezmiernie dziękuję.
A kilkanaście godzin temu Częstochowa zamarzła. Ogrzewania brak- siedzę ubrana jak cebulka i marznę. Oby awarię szybko naprawili.

Składniki (na 2 porcje):[przepis z moimi zmianami pochodzi ze strony http://rabarbarra.blogspot.com/]
- pół szklanki wypłukanej czerwonej soczewicy
- jedna mała cebulka drobno pokrojona
- ząbek czosnku zmiażdżony
- pół puszki obranych i posiekanych pomidorów
- 150 ml wody
- jedna średnia marchewka starta na tartce o grubych oczkach
- sól, pieprz kolorowy świeżo mielony, kurkuma, imbir (świeży lub sproszkowany), chilli w proszku, kmin rzymski, kardamon, curry w proszku- przyprawy wedle preferencji

Na oliwie z oliwek smażymy cebulę i czosnek. Dodajemy marchew i przesmażamy około 5 minut. Dodajemy przyprawy (imbir, kardamon mielony, kurkumę, curry, sól, pieprz, kumin), wodę, soczewicę i pomidory. Doprowadzamy do wrzenia, gotujemy na małym ogniu aż soczewica będzie miękka. Pod koniec doprawiamy jeszcze chilli w proszku, odrobiną soli i pieprzem. Ja pochłonęłam z kaszką kuskus.




przepisy

