Czekoladowy Weekend Bei
Malgosia z Pieprz czy Wanilia pisala ostatnio o swojej tasiemcowej liscie potraw do wyprobowania i o tym, jak pewne dania na niej umieszczone, czesto za sprawa przypadku, "przeskakuja "cala kolejke, aby znalezc sie na Malgosinym stole.Z moim spisem jest podobnie, a blogowe imprezy przyczynia sie bez watpienia do tych dziwnych roszad. W tym tygodniu, glownie za sprawa Czekoladowego Weekendu, organizowanego przez inna blogowa sasiadke Bee z Mojej Kuchni, przepis ktory dopisalam do moje listy z pol roku temu i ktory ostatnio zajmowal przyzwoite 110 miejsce (;D), przesunal sie na pozycje pierwsza.
I tak oto dzis, delektowalismy sie cudownie kremowym fudge z biala waniliowa czekolada, ktorej smak podkreslal grubo mielony czarny pieprz. Uwielbiam takie polaczenia - w zeszlym roku kombinacja chilli, miety i czekolady zupelnie zdominowala moje desery, w tym roku mysle, ze dopieprze kazda slodkosc...

Fudge z biala czekolada i czarnym pieprzem (z "Flavours" Paula Gaylera)
600g drobnego cukru (caster sugar)
600ml kremowej smietanki (double cream)
50ml plynnej gestej glukozy
100g najlepszej bialej czekolady, pokrojonej na kawalki
100g schlodzonego masla, pkrojonego na kawalki
1 lyzeczka ziaren czarnego pieprzu, zgniecionych grubo w mozdzierzu
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
szczypta soli
Plaska 25x25cm blache wylozylam folia.
W rondlu o grubem dnie polaczylam cukier, glukoze i smietanke. Doprowadzilam do wrzenia ciagle mieszajac. nastepnie gotowalam bez mieszania przez 15-20 minut, az masa osiagnela 115C*.
Garnek odstawilam i natychmiast wmieszalam kawalki czekolady i masla. Nastepnie odczekalam, az masa ostygnie do 70C i wtedy dodalam zmiazdzony pieprz, sol i wanilie. Ubijalam lyzka przez minute, po czym calosc przelalam do przygotowanej foremki, wyrownalam powierzchnie i zostawilam do zastygniecia. Pokroilam na male kwadraty. Fudge mozna przechowywac do tygodnia w pojemniku ze szczelna pokrywka.
*Konieczne jest, aby masa osiagnela 115C inaczej fudge nie zastynie prawidlowo.




przepisy


