Czekoladowy creme brulee z gruszka
Wizyta w Polsce minela szybko. Na szczescie, mimo problemow spowodowanych wybuchem wulkanu, udalo sie znalezc lot. Oczywiscie nawet tanie linie lotnicze musza wykorzystac takie sytuacje do zarobku. Ceny kosmiczne. Coz jednak zrobic.
Wynikiem zakonczonego juz pobytu w Polsce jest decyzja o powrocie. Tak na stale, na zawsze :) Jeszcze tylko kilka tygodni tutaj i nastapi to o czym tak czesto myslelismy. Nigdy jednak nie potrafilimy sprecyzowac konkretnej daty.
Czeka nas teraz troche pracy nad spakowaniem, wyslaniem rzeczy, zamknieciem spraw tutaj... Damy rade.
Dzis cos lekkiego. Creme brulee w wersji czekoladowej. Bardzo smaczny przyznam ale ja pozostane wierna tradycyjnemu creme brulee. Kompozycja smakowa bardziej pasuje mi do budyniu. Co nie znaczy, ze deser nie smaczny!
Przepis pochodzi z magazynu "Irresistible", o ktorym wspomne przy kolejnej okazji.
Skladniki;
400 ml mleka (w oryginale mleko sojowe w wersji light)
2 zoltka
30 g cukru
1 lyzka maki kukurydzianej
30 g mlecznej czekolady
1 gruszka, podzielona na cwiartki
1 lyzka cukru brazowego
Wykonanie;
Mleko wlac do garnka i podgrzac. Gdy tylko mleko sie zagotuje zdjac z ognia. W misce utrzec zoltka z cukrem i maka kukurydziana. Dolac mleko i wymieszac. Oczyscic garnek po mleku i umiescic w nim mieszanke. Podgrzewac do zgestnienia, ciagle mieszajac (ok 2-3 min). Przelac mase do 4 ramekinow o poj. 200 ml. Chlodzic przez min 4 godz. Przed podaniem udekorowac gruszka i posypa cukrem/




przepisy



