Czekoladowe muffiny z czereśniami

Są takie dni, gdy Sabienne czyta w myślach. Piecze babeczki, które za Evitą chodzą od dawna (choć ciągle szuka przepisu, który do niej przemówi). Dzięki Sabienne znalazła. Są dni, w których Evitaa zyskuje jeszcze silniejsze przekonanie, że pójście za pomysłem Sabienne, by wspólnie założyć bloga, było jedną z najlepszych decyzji :). Porozumienie bez barier po prostu.Po kuchni rozchodzi się czekoladowy zapach z piekarnika. Evitaa, krzątając się i rozsypując mąkę, wykonuje mimowolne ćwiczenia dykcyjne: chocolate cherry muffin, chocolate cherry muffin... ;).
Czekoladowe muffiny z czereśniami (przepis stąd - z czereśniami zamiast wiśni)Składniki:
- 90 g masła
- 150 g posiekanej gorzkiej czekolady (u mnie 65%)
- 1 szklanka mleka (w oryginale pełne, u mnie 2%)
- 2 duże jajka
- 1 1/3 szklanki mąki
- 1/3 szklanki ciemnego kakao
- 1/3 szklanki brązowego cukru (u mnie dark muscovado)
- 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 szklanka czereśni (lub wiśni, najlepiej pokrojonych na połówki)
W rondlu o grubym dnie lub w garnku w kąpieli wodnej umieścić masło, połowę czekolady i mleko, podgrzewać i mieszać, aż wszystko się połączy. Odstawić do ostygnięcia na 10 - 15 minut, następnie wbić 2 jajka i wymieszać do połączenia składników na gładką masę.
Do miski wsypać mąkę, kakao, cukier, proszek do pieczenia, sól i sodę. Wymieszać. Wlać przestudzoną masę czekoladową, na końcu wmieszać pozostałą czekoladę i czereśnie.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Masę wlać do formy na muffiny. Piec ok. 14 - 18 minut, do "suchego patyczka".
Muffiny są intensywnie czekoladowe, pachną zabójczo. Szczerze polecam :).



przepisy

