Czarno - zielona...
Podobno prowadzenie bloga kulinarnego zabiera nie wiele czasu.
Komu jak komu, ale nie mi. Zawsze odstawałam od reszty, zawsze byłam tym wyjątkiem, tą małą czarną owcą...
A czemu znów odstaję? Wytłumaczenie jest proste jak... jak kto co chce ;)
Najpierw zrobię kilkadziesiąt zdjęć, z których muszę wybrać to naj, a że zwykle żadne mi się nie podoba, bo mam *** aparat (wszystko automatik, nic nie można samemu ustawić ;p) i kończy się na tym, że wybieram najbrzydsze drogą losowania ;)
Potem siedzę i się głowię co by tu napisać, bo chciałabym coś mądrego, pięknego, poetycko brzmiącego. Siedzę, siedzę, udaję, że myślę i nic i pustka w głowie.
I w końcu sie poddaje i piszę bzdety o wszystkim i o niczym, pisze co mi ślina na język przyniesie, a potem cofnie się i przez przełyk do palców dociera, a palce same walą w klawiaturę, która mi psikusy ostatnio robi (wredna!).
No bo jak tu napisać coś mądrego, jak się woli jeść niż opisywać co było zjedzone ;)
Na ten przykład taki zielony kremik z cukinii, który nie dość, ze pyszny to jeszcze shrekowo zielony, a ja Shreka lubię i to bardzo ;)
A na Paście i Baście dziś też zielono, nie aż tak jak tu, ale wcale nie gorzej ;)
Zupa krem z cukinii z fetą
1 porcja
- 300 ml bulionu warzywnego
- 1 spora cukinia (ok. 500g)
- mała cebulka
- ząbek czosnku
- garść posiekanej natki pietruszki
- świeżo zmielony czarny pieprz, sól
- feta
Cebulę i czosnek obrać i posiekać. Zeszklić na maśle.
Cukinię umyć i pokroić w kostkę. Dorzucić do cebuli i czosnku, dusić aż cukinia delikatnie zmięknie.
Zalać bulionem i gotować ok. 10 min. Następni wszystko zmiksować blenderem na gładki krem, dosalając do smaku. Przelać na talerz, posypać świeżo zmielonym czarnym pieprzem i natką pietruszki. Posypać pokruszoną w palcach fetą.





przepisy


