Cranberry Noel czyli cisteczka, których nie może zabraknąć na święta

To przepis Marthy Stewart rozpropagowany przez Dziunię.
Robię te ciastka od kilku lat, zawsze na Swięta Bozego Narodzenia i TYLKO z tej okazji :)
A dlaczego?A dlatego, że są tak dobre, że gdybym robiła je częściej to zaczęłabym się toczyć ..
I pomyśleć, że nie lubię suchych ciastek
Z tego przepisu wychodzi mi około 70 ciasteczek
225 g miękkiego masła
pół szklanki cukru
2 łyżki mleka
łyżeczka ekstraktu waniliowego lub cukru waniliowego
pół łyżeczki soli
2 i pół szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki suszonej żurawiny*
pół szklanki grubo posiekanych orzechów - w tym roku padło na nerkowce i pistacje (bez soli)
około 100 g wiórków kokosowych
Masło utrzeć z cukrem, dodać mleko, wanilię, sól i stopniowo wsypywać makę, dobrze zmiksować. Ciasto będzie się kruszyć, tak ma być :).
Dodać żurawinę i orzechy, zmiksować krótko. Z ciasta uformować dwa wałki około 30 cm długości (alb trzy krótsze). Każdy wałek obtoczyć w wiórkach kokosowych (ten etap można pominąć). Ciasto owinąć folią spożywczą. Chłodzić w lodówce minimum 2 godziny, można też zostawić ciasto do następnego dnia.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni, blaszki wyłożyć papierem do pieczenia.
Ostrym nożem z ząbkam ostrożnie kroić plasterki ciasta o grubości 3-4 mm, ułożyć na papierze do pieczenia i piec około 12 minut lub aż brzegi zaczną się rumienić.
* połączyłam żurawinę o smaku pomarańczowym z suszoną wiśnią




przepisy


