Confiture d'oignon

Przepis na tą konfiturę znalazłam u niezawodnej Dariny*, to prawdziwy klejnot wśród jej przepisów, efekt znacznie przerósł moje oczekiwania, bo coś podobnego już kiedyś robiłam, ale smaków nawet nie porównywałabym.
Śledziłam przepis dokładnie (hura, udało się!) i nie żałuję. Czasem warto wziąć w ryzy swoje kreatywne zapędy.
Confiture d'oignon
700 g cebuli
140 g drobnego cukru
łyżeczka soli
pół łyżeczki pieprzu
25 g masła
7 łyżek stołowych (105 ml) octu z sherry
250 ml wytrawnego czerwonego wina
Obierz cebulę i posiekaj w piórka (cienkie półtalarki), masło rozpuść w dużym rondlu i poczekaj aż zrobi się jasno brązowe - gotowa konfitura będzie dzięki temu miała leciutko orzechowy posmak - uważając aby masła nie spalić. Wrzuć cebulę, wymieszaj z masłem, dodaj sól, pieprz i cukier, ponownie zamieszaj, przykryj i gotuj pół godziny mieszając od czasu do czasu. Po upływie tego czasu dodaj wino i ocet. Gotuj kolejne pół godziny, tym razem bez przykrycia, mieszając coraz częściej w miarę gęstnienia konfitury.
Tego nie ma w oryginalnym przepisie, ale konfitura jest gotowa kiedy po przejechaniu drewnianą łyżką przez środek rondla zostaje na chwileczkę czysty ślad, który zaraz zapełnia się sokiem.
700 g cebuli daje około pół litra konfitury.
*D. Allen Forgotten Skills oc Cooking




przepisy



