Co masz dzis na lunch?
Przydarza mi sie dosc czesto, ze okolo poludnia dzwoni do mnie kolezanka..narzeka troche na pogode, pyta o dzieci i meza i czy wszystko u nich w porzadku, mowi krotko o swoich planach, a potem strzela pytaniem: "Co masz dzis na lunch?" Hm... na pozor brzmi ono jak jedno z tych setek przeroznych pytan, ktore zadajemy w czasie telefonicznej konwersacji...zupelnie niewinnie...
Jednak...wiele zalezy od tego kto pyta...a, ze pyta wielki lasuch i adoratorka moich kuchennych poczynan, zwykle robie jej wielka przyjemonosc i 'ad hoc' wymyslam proste, pozywne menu, po czym dodaje - jakby od niechcenia, ze nie pogardze towarzystwem w czasie posilku...
Mniej wiecej taka sytuacja miala miejsce wczoraj. Przygotowalam dla nas niezwykle prosta salatke, ktora podalam na kromkach swiezo pieczonego chleba, okraszajac ja suto kawalkami warzyw:

Morska salatka
100g ugotowanych krewetek tygrysich
100g ugotowanego miesa z krabow lub "krabowych paluszkow"
4 lyzki ulubionego majonezu
1 lyzeczka pomidorowego puree
skorka otarta i sok z polowy cytryny
1 lyzeczka sosu Worcestershire
sol
pieprz
kilka kropli sosu Tabasco
Krewetki i krabowe paluszki pokroilam na mniejsze kawalki. Polaczylam ze soba skadniki sosu i wylozylam go na owoce morza. Dobrze wymieszalam. Schlodzilam w lodowce przed podaniem. Tak sprzadzona salatka moze stanowic doskonaly "wypelniacz" szkolnych kanapek.




przepisy


