Ciasto jogurtowo-cytrynowe (i dwa lata!)

I stało się! Blog, dokładnie dziś, kończy 2 lata! Stu lat życzyć mu nie będę, ale nastu- z przyjemnością!:)
Z tej okazji śmieszne ciasto. Śmieszne, bo według mnie smakuje jak drożdżowe, a bez drożdży. Niesamowicie aromatyczne, pełne świeżego soku z cytryny, wilgotne. W sam raz do kompletu ze świecącym za oknem żółtym, zimowym słońcem.
Przepis od Iny Garten.
(Ps. Nie zapominajcie o ciągle trwającym Konkursie!)

Składniki:
- 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 szklanka jogurtu naturalnego
- 1 i 1/3 szklanki cukru
- 3 jaja
- skórka starta z 2 cytryn
- 1/2 szklanki oleju (rzepakowego)
- 1/3 szklanki soku z cytryny
- aromat waniliowy

Przygotowanie:
Jogurt ubij z 1 szklanką cukru, dodając kolejno jajka i skórkę cytrynową. W misce wymieszaj wszystkie suche składniki, połącz je z jogurtową masą. Wlej olej i wymieszaj całość łyżką. Przełóż do wyłożonej papierem do pieczenia foremki, piecz ok. 50 minut w 180 oC. W garnuszku ugotuj (ok. 5 minut) syrop z 1/3 szklanki cukru i takiej samej ilości soku z cytryny. Upieczone ciasto nakłuj nożem i polej syropem (na ciepłe ciasto wlej zimny syrop, na zimne- ciepły). Wierzch polej cytrynowym lukrem. Przechowywane w lodówce ciasto zachowa świeżość przez 5 dni.





przepisy



