ciasto cynamonowe z jabłkami i rodzynkami
Właściwie powinnam to ciasto nazwać "pierwsze oznaki jesieni", no bo, jak słusznie zauważyła Sur Nos Tables na moim fan page'u - jabłka i cynamon są solidnym dowodem, że jesień już się zbliża.
A i ja jakoś jesiennie się czuję. Smutno, melancholijnie i bez energii do czegokolwiek. Właściwie to najchętniej zamknęłabym się w kuchni (no, to tylko taka przenośnia, bo mam jedynie aneks kuchenny) i spędzała dzień po dniu wśród apetycznych zapachów. Ciasto miało zadanie terapeutyczne i rzeczywiście trochę pomogło.

Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 1 szklanka brązowego cukru
- 4 jajka
- 3/4 szklanki oleju
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 2 łyżki cynamonu
- 2 garście rodzynek
- 2 duże jabłka
- 1 łyżka cukru wanilinowego
Jajka utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym. Dodać olej, mąkę, cynamon i proszek do pieczenia i zmiksować na gładką masę.
Jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w drobną kostkę. Razem z rodzynkami dodać do ciasta i wymieszać.
Ciasto przełożyć na małą blaszkę (u mnie nieco mniejsza niż średniej wielkości tortownica) i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 40 minut. Sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest gotowe (po wbiciu w środek ciasta musi wyjść suchy).
Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)
Przepis bierze udział w akcji Sezon na jabłka 2




przepisy


