Ciasteczka czekoladowe
Ciasteczka te pochodzą z programu Bosonoga Contessa, emitowanego na kuchni.tv. W smaku są świetne, jednak moja mama i ja nieco pokpiłyśmy sprawę. Zamiast białej czekolady dałyśmy do ciasteczek czekoladę gorzką przez co zrobiły sie bardziej płaskie i nie tak pulchne jak te, które robiła Ina. Na zdjęciu jest nasza (mamy i moja ) zmutowana wersja. Coś w sama raz dla fanów Q. Tarantino i R. Rodrigueza - (tak, ostatnio naogłądałam się 'Grindhouse'a'). Aha - wierzcie lub nie - nie można zjeść zbyt dużo na raz tych ciastek.
Składniki:
- 200 gram masła
- 1 szklanka białego cukru
- 1 szklanka ciemnego muscovado
- 2 jajka
- 2 łyżki ekstraktu waniliowego
- 2/3 szklanki kakao
- 2 szklanki mąki
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka soli
- 2 szklanki białej (koniecznie!:D) czekolady.
Masło utrzeć z cukrami na gładką masę. Wymieszać razem kakao, mąkę, sodę, proszek do pieczenia i sól. Powoli dosypywać do utartego z cukrami masła. Podczas ucierania wbijać pojedynczo jajka i oczywiście nie przerywać ucierania. Na koniec dodac białej (koniecznie!:D) czekolady, lekko wymieszać. Ciasto włozyć na godzinę do lodówki.
Potem uformowac ciastka, które kładziemy na blachę. Pieczemy 15 minut w 180 stopniach.
Smacznego!
Tu zmutowane ciasteczka, moja herbata i zeszyt z przepisami....




przepisy



