Chutney z jabłek
Od kilku lat na moim stole goszczą potrawy rodem z kuchni indyjskiej. Stało się tak za sprawą cudownej książki kucharskiej "Kuchnia Kryszny" - gdzie można znaleźć przepisy na fantastyczne wegetariańskie dania, przystawki i słodycze. To ta książka sprawiła, że w działaniach kuchennych dostrzegłam rytualność i magię, nauczyła się cieszyć kucharzeniem, celebrowaniem posiłku i dzieleniem się nim - wcześniej były to rzeczy zupełnie mi obojętne. Dziś, w ramach celebrowania z Wami Święta Jabłka, przedstawiam jeden z moich ulubionych przepisów ze wspomnianej "Kuchni Kryszny" - przepis na chutney z jabłek.
Składniki (na 1,5 słoiczka po dżemie):
- 6 jabłek
- 4 łyżki ghee lub oleju roślinnego (tylko nie oliwa z oliwek - ma zbyt intensywny smak, dobrze sparwdza sie olej ze słonecznika)
- łyżeczka czarnej gorczycy (nie ma w oryginalnym przepisie, ale ja dodaję)
- 2 łyżeczki startego imbiru
- 2 laseczki cynamonu (po 5 cm każda)
- 1 łyżeczka anyzku
- 2-3 pokruszone chilli (u mnie: ptasie oko)
- 5 gożdzików
- 1łyżeczka kurkumy
- szczypta asafetidy
- 4 łyżki wody
- 4 łyżki brązowego cukru
Jabła umyć, obrać, wydrążyć i pokroić w kostkę. W garnku rozgrzac olej, a kiedy bedzie bardzo gorący wrzucić na niego czarna gorczycę, którą smazymy tak długo, ąz przestanie strzelać. Następnie wrzucamy imbir, laski cynamonu, anyżek, chilli i gożdziki. Smażyć przyprawy, mieszając intensywnie przez około 30 sekund, natychmiast dorzucic asafetidę i kurkumę, a zaraz potem pokrojone jabłka. Smażyc przez 5 minut ciagle mieszając. Po tym czasie wlać wodę, przykryć i gotować na dużym ogniu do czasu, az jabka będą mięki i bedzie można rozetrzec je na puree. Kiedy uzyskamy już jednolita masę jabłkową, wsypujemy cukier, zwiększamy ogień i mieszamy bezustannie, az chutney zgęstnieje. Usuwamy z niego laseczki cynamonu i goździki. I teraz tak: jesli planujemy zjeść go w ciągu kilku dni to studzimy i trzymamy go lodówce, jesli chcemy go 'na zimę' - przekładamy do słoików i wekujemy. Chutney podaję zawsze w temperaturze pokojowej - świetnie sprawdza się na kanapkach z serem żółtym, genialny jest do pieczeni czy grillowanego sera.
PS. W wersji zgodnej z Montignaciem zamiast cukru - 2 łyzki fruktozy, zamiast ghee - olej słonecznikowy bądź z innych pestek.
Smacznego!






przepisy

