ostatnio szukane:

masło olej czosnek piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
cudawianki Inne tego autora: ostatni wpis 160 z 229 krajanka z marcepanem i pewien chomik...
Chorizo stew
Składniki
09/01/2011

chorizo stew i znów napruszyło...

jest kilka rzeczy w życiu, których żałuję, że nie zrobiłam. ostatnia choć wydaje się błaha na długo utkwiła mi w pamięci.

nie zdążyłam złapać pewnej chwili w obiektyw.

eee tam powiecie... nie ma czego żałować. ale widok jaki miałam przed sobą był niczym z baśni Andersena. brakowało tylko pięknych sań i Królowej Śniegu z Kajem na nich... łudziłam się, że następnego dnia dalej będzie tak biało i zdążę uchwycić jeden z najpiękniejszych widoków jakie w życiu widziałam. najbielszą biel jaką sobie można wyobrazić spowitą w puchu na Zielonej Wyspie, która odkąd tu jestem jeszcze nigdy nie była tak biała... oczywiście następnego dnia śniegu już nie było... aż do dziś... chciałabym życzyć, żeby napadało więcej, żebym mogła w końcu wyciągnąć aparat, ale nie mogę. bardzo dobrze wiem, że więcej śniegu na Zielonej Wyspie grozi mniejszą lub większą katastrofą i mnie też już chyba wystarczy tej zimyyyyyy...

dlatego ja sobie będę dalej żałować, a Was pozostawiam z ciepłą miseczką pysznej potrawki z chorizo w roli głównej... kto uwielbia chorizo tak jak my, nie powinien czuć się zawiedziony!

Zdjęcie - chorizo stew i znów napruszyło...  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

stew to nic innego jak potrawka-gulasz, więcej tutaj, klik klik. ta jest z hiszpańską kiełbaską, która od początku zachwyciła nas swoim niepowtarzalnym smakiem.
najbardziej uwielbiam łączyć ją z warzywami, które są mniej wyraziste w smaku, wtedy chorizo nadaje całości pikanterii. tym razem w potrawce znalazły się warzywa, które same w sobie są wyraziste, więc radzę nie przesadzać z przyprawami...

poza tym polecam bardzo! fakt, że chorizo stew musiałam fotografować późnym wieczorem w obawie, że nie zostanie nic do następnego ranka, kiedy światło będzie bardziej łaskawsze, już sam chyba świadczy za siebie ;-)
nie muszę chyba dodawać, że się nie pomyliłam, bo po potrawce rano nie było już śladu...


//przepis z lekkimi modyfikacjami stąd, klik klik.

Zdjęcie - chorizo stew i znów napruszyło...  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

chorizo stew
(2-4 osoby)
  • 250g boczku
  • 150-200g kiełbasy chorizo
  • 1 czerwona cebula
  • 1 czerwona papryka
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 duży ziemniak
  • 1 puszka (400g) soczewicy (cieciorka)
  • 125ml białego wytrawnego wina
  • 1 puszka (400ml) pomidorów pokrojonych w kostkę
  • 325ml wody
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól (opcjonalnie), pieprz, oregano

ponadto:

  • świeże pieczywo do podania z chorizo stew
  • świeża pietruszka do posypania

ziemniaka obrać i pokroić w kostkę. ugotować al dente w osolonej wodzie (jakieś 3 minuty).
rozgrzać patelnię teflonową. wrzucić na nią pokrojony w kosteczkę boczek i smażyć chwilę (nie używam dodatkowego tłuszczu, gdyż boczek ma go wystarczająco dużo, opcjonalnie można wlać na patelnię łyżeczkę oliwy). dodać pokrojone w talarki chorizo (im więcej tym bardziej wyrazisty smak potrawki). smażyć razem dopóki kiełbasa i boczek będą rumiane. odłożyć na papierowy ręcznik.
na pozostałym na patelni tłuszczu usmażyć następnie przez 5 minut pokrojoną w drobną kosteczkę cebulę oraz paprykę. mieszać od czasu do czasu. dodać na patelnię usmażone wcześniej chorizo z boczkiem oraz drobno posiekany czosnek. smażyć razem chwilę, następnie wrzucić ugotowanego ziemniaka i soczewicę z puszki. wlać wino. przemieszać wszystko razem, smażyć jeszcze chwilę. następnie zawartość patelni umieścić w garnku. wlać tam pomidory z puszki oraz wodę. doprowadzić do wrzenia, następnie gotować pod przykryciem na zmniejszonym gazie jakieś 10-15 minut. doprawić do smaku oregano, pieprzem i ewentualnie solą. uważać na przyprawy, gdyż boczek i chorizo są już wystarczająco słone. na koniec dodać jeszcze koncentrat pomidorowy, wymieszać wszystko i gotować kolejne 5 minut, aż potrawka będzie gęsta.
podawać gorącą ze świeżym pieczywem. można posypać świeżą pietruszką.


p.s. dla tych, którzy być może nie zauważyli podsumowanie akcji "Świąteczne prezenty 2010" tutaj, klik klik.