chlebek czekoladowo-bananowy
czy Wam tez czas ucieka z predkoscia swiatla?ledwo wstalam, a juz jest poludnie. ledwo napilam sie porannej kawy przy ddtvn, a juz pije wieczorne mleko z syropem klonowym ogladajac jakis film w tv. ledwo Kruszynek sie obudzil, a juz go usypiam. ledwo jest poniedzialek, a juz jest sobota...
ledwo bylam w PL, a juz jestem ponad miesiac na Wyspie...

a w rodzinnym domu bylo tak fajnie. wieczorne rozmowy o wszystkim i niczym. mamy obiady. siostra, ktorej w ciazy chyba jeszcze ladniej niz mi ;-) i chlebek czekoladowo-bananowy, ktory podjadalysmy tak czesto...
te wersje udoskonalilam o ciut wiecej czekolady niz stosowalysmy w domu, zeby chlebek stal sie bardziej czekoladowy niz bananowy (bo taki juz mam w kolekcji, klik klik). zmniejszylam ilosc cukru. a do ulubionych zurawin dodalam posiekane laskowe orzechy. pycha!

chlebek czekoladowo-bananowy
(2 keksowki 25 x 8 cm lub 1 wieksza):
150g masla
1/2 szklanka cukru
2 jajka
4 banany (im dojrzalsze tym lepsze)
1 plus 1/4 szklanka maki
2 plaskie lyzeczki proszku
1/2 lyzeczki sody oczyszczonej
100g gorzkiej czekolady
100g suszonych zurawin
100g orzechow laskowych
gorzka czekolade wlozyc na jakis czas do lodowki.
maslo rozpuscic w mikrofali. ostudzic. zmiksowac je z cukrem, a nastepnie jajkami.
w drugiej misce rozgniesc banany widelcem na jednolita mase.
dodac je do masy z jajek i masla. zmiksowac. teraz dosypywac powoli make wymieszana z proszkiem i soda, miksujac caly czas.
wyjac czekolade z lodowki i scierac na tarce na duzych oczkach wprost do miski z ciastem. wymieszac lyzka. nastepnie dodac zurawine i rozgniecione orzechy. ponownie wymieszac lyzka.
(orzechy mozna rozlozyc na suchej sciereczce i rozgniatac je na mniejsze kawalki tluczkiem)
ciasto nalozyc do keksowki i piec w 170 stopniach przez 1h. do suchego patyczka.




przepisy


