Chleb mój (wg przepisu Marty Gessler)
Drugą propozycją Muffingirl w ramach Weekendowej Piekarni był chlebek z przepisu Marty Gessler. Chlebek okazał sie bardzo prosty w wykonaniu. Nie dysponowałam zsiadłym mlekiem, więc dałam kefir, a oprócz mąki chlebowej dałam również żytnią i gryczaną. Ciekawa byłam, co wyjdzie z takiej kombinacji. Chlebek okazał się bardzo dobry, troszkę mi sie kruszy, ale generalnie, to bardzo udany wypiek. Wierzchu chleba nie smarowałam białkiem, a tylko spryskałam wodą.

Składniki na 1 bochenek:
- 500 g mąki pszennej chlebowej (w tym ½ szklanki mąki żytniej i ½ gryczanej)
- 1 szklanka serwatki lub zsiadłego mleka (można zastąpić kefirem)
- ½ łyżki soli
- szczypta cukru
- 15 g drożdży świeżych (lub 2 łyżeczki drożdży instant)
- 125 ml mleka
- ¼ szklanki oliwy
- 1 ½ łyżeczki kminku,
- 1 łyżkę siemienia lnianego,
- 2 łyżki pestek słonecznika
Mąkę przesiać do miski. Potem dodać do niej wrzące słodkie mleko, podgrzane kwaśne mleko, ciepłą oliwę i ziarna. Rozgnieść drożdże ze szczyptą cukru, dodać do ciasta i wyrabiać. Tajemnica dobrego chleba tkwi w tym, że musi dwukrotnie wyrosnąć. Dlatego po pierwszym wyrośnięciu dobrze jest ciasto jeszcze raz "poruszyć".
Potem maczając ręce w ciepłej oliwie, formować chleb, jak się chce i w czym się chce (u mnie naczynie żaroodporne). Pozostawić do rośnięcia na około 30 - 45 minut. Bochenek posmarować białkiem, posypać kminkiem, można też naciąć.
Piec około 30 minut w temperaturze 220ºC. Uchylić piekarnik, wysunąć nieco formę i skropić chleb wodą, wtedy skórka będzie błyszcząca i chrupiąca. Piec jeszcze kilka minut.
Dla maszynistów:
Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Potem wyjąć i postępować według powyższego przepisu, zaczynając od słów "Potem .."
Smacznego:-)






przepisy




