Carbonara cukiniowa
Uwielbiam spaghetti alla carbonara, czy jakikolwiek makaron alla carbonara. Pierwszy raz go jadłam 9 lat temu, będąc pierwszy raz i we Włoszech dłużej niż kilka godzin spędzonych w Wenecji, i na nartach, i było to jedno z wielu ciekawych doznań (nie tylko kulinarnych) podczas tego wyjazdu. Faktem jednak jest, że jest to raczej ciężkie danie, na chłodniejszą pogodę. Poniższy przepis Jamie'ego Olivera z Jamie w domu (oryg. Beautiful courgette carbonara) zachowuje kremową konsystencję i główne składniki tradycyjnego przepisu, dodając mu lekkości - i cukinii ;). Szczerze polecam: danie smaczne, sycące, szybkie. Podaję pełne proporcje na 4 osoby, u mnie z 1/2, ale można sobie dowolnie modyfikować.
Nastawić wodę na makaron, przygotować paczkę penne. 6 średnich cukinii, najlepiej żółte i zielone - o tej porze roku wiadomo, jakie - pokroić albo na kawałki wielkości penne, albo, jeśli są drobne - na cienkie plasterki. Przygotować sos - 100 ml kremówki wymieszać z 4 żółtkami i garścią startego parmezanu. IMHO nie ma sensu go doprawiać solą/pieprzem, bo boczek, o którym za chwilę, doskonale zasala, a pieprz będziemy dawać do cukinii. Po wrzuceniu makaronu do garnka, rozgrzewamy w rondlu/na głębszej patelni odrobinę oliwy i wrzucamy na nią 12 plasterków pokrojonego boczku/pancetty, gdy się zacznie robić chrupki, dorzucamy cukinię i "pęczek tymianku" - jakkolwiek dużo Jamie przez to rozumie, ja obskubałam mój tymianek naokienny, mieszamy, i mielimy sporo pieprzu do garnka. Przesmażamy parę min, aż cukinia lekko zmięknie i się lekko zezłoci - makaron powinien się ugotować w tym samym czasie. Odcedzamy makaron (można zostawić trochę płynu z gotowania do ew. rozprowadzenia sosu, ale jakoś nigdy nie jest mi to potrzebne), mieszamy z cukinią itd. odstawiwszy garnek z gazu (ważne, nie chcemy jajecznicy) i szybko mieszamy z sosem żółtkowo-serowo-śmietanowym. Podajemy od razu, ew. posypawszy jeszcze parmezanem.





przepisy


