ostatnio szukane:

szyszka masło olej piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
Polka Inne tego autora: Weekendowa Cukiernia 22 z 58 WC 3 w 1
Chleb z nasionami dyni i słonecznika
Składniki


Rustykalny chleb z gruszkami
Składniki
09/10/2009

Bzdury, diety i pyszne chleby

Zdjęcie - Bzdury, diety i pyszne chleby - Przepisy kulinarne ze zdjęciami


Od kilku dni cisza. Czytam książki, wdycham zapachy deszczowej jesieni.
Czasami w pracy, ukradkiem i po kryjomu, podczytuję sobie wiadomości i artykuły na moim ulubionym portalu. W zasadzie mogę chyba powiedzieć: moim byłym ulubionym. A czemu? Bo jak przeczytałam TEN artykuł, ręce mi same opadły. Od poniedziałku zachodzę w głowę jak bardzo trzeba NIE MIEĆ o czym pisać i trzeba MIEĆ ludzi za idiotów, żeby napisać COŚ tak kretyńskiego? Przepraszam, jeśli kogoś swoimi słowami urażę, ale ‘muszę, bo się uduszę’.

Pomijam, że dla mnie cały artykuł jest wyssany z palca. Pomijam, że przez trzy lata oddycham TYM powietrzem i nie przytyłam ani grama, a wręcz przeciwnie. Pomijam te wszystkie bzdury, które tam napisano: ‘Jak głosi fama, każda kobieta, która ląduje na londyńskim lotnisku, dostaje od obsługi zastrzyk powodujący obrastanie tłuszczem(...)’ – równie dobrze można by napisać, że KAŻDY, kto ląduje na londyńskim lotnisku dostaje od obsługi zastrzyk powodujący zapomnienie połowy polskich wyrazów. I nagle od kogoś kto tu jest (plus/minus) lat dwa, słyszymy, że w pracy nie jest zajęty tyko jest bizi (ang. busy), że nie kupuje biletu miesięcznego, tylko trawelkę (ang. travel card), że nie stoi na peronie tylko na platformie (ang. platform), że coś nie jest nieważne, ale za to jest enyłej (ang. anyway), że nie jeździ metrem, ale jeździ tubą (ang. tube), a na śniadanie nie je owsianki, tylko poridża (ang. porridge). Ach i jeszcze nie jest na wakacjach, ale za to ma holideja (ang Holiday). A to prawdą nie jest. Bo znam ludzi, tórzy mieszkają tu lat siedem, dziesięć, pięnaście, całe życie i nadal potrafią rozmawiać i pisać piękna polszczyzną. I chwała im za to.

I jeszcze mnie naszła taka refleksja – gdzie jest powiedziane, że wszyscy musimy być szczupli, piękni, wysportowani i być na diecie?? Bo co, bo tak jest modnie? Bo takie nam wyznaczono trendy? Bo ktoś wymyślił kolejną idiotyczną dietę i ten kto jej nie stosuje nie powinien wychodzić z domu?? No trochę rozumu i zdrowego rozsądku... Zdrowy rozsądek podpowie nam, żeby codziennie nie jeść wiadra frytek, pięciu batoników czy trzech talerzy zupy. Ale ten sam rozsądek powie nam, że jeśli mamy ochotę na czekoladę, czipsy czy kanapkę z KFC to ją sobie kupmy. Od tego się nie umiera!
Rozumiem, kiedy ktoś z powodów zdrowotonych na diecie być musi. Rozumiem kiedy ktoś chodzi na siłownę, biega czy pływa, bo czuję się wtedy lepiej i jest szczuplejszy. Sama tak mam. Ale nigdy, przenigdy nie zrozumiem ludzi, którzy są na diecie bo tak wypada/jest modnie/czują się lepsi i bardziej oryginalni.
Dokąd zmierza ten świat? Gdzie się podzała przyjemość smakowania?? Skąd to ciśnienie?

A żeby nie być gołosłowną, oto moje chleby, które upiekłam w ramach WP #44. Upieklam oba i oba sama zjadłam. Co prawda zajęło mi to prawie dwa tygodnie, ale żyję i mam się dobrze.
Alu mam nadzieję, że mi wybaczysz, ale zmieniłam nieco proporcje mąki, ale ja nie lubię mocno razowych chlebów.

Pozdrawiam Was zajadając AWOKADO skropione sokiem z LEMONA i okraszone majonezem :) Bo takie sobie BREKFEST przyniosłam do DŻOBA.


Rustykalny chleb z gruszkami


Zdjęcie - Bzdury, diety i pyszne chleby - Przepisy kulinarne ze zdjęciami


300g mąki pszennej
50g mąki pszennej razowej
7g soli
1 płaska łyżeczka suszonych drożdży
20g miodu
30g masła
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
130g gruszki obranej i pokrojonej w kostkę
125g wody
100g mleka

Masło stopić.
W dużej misce wymieszać obie mąki i sól.
Mleko wymieszać z wodą, dodać miód i cukier. Lekko ostudzić i dodać drożdże. Odstawić na 10 minut (aktywacja drożdży).
Wymieszać suche składniki z mokrymi i wyrobić ciasto (około 10 minut). Jeśli będzie się bardzo lepić, można podsypać blat mąką (mi przy takich proporcjach nie lepiło się wcale).
Pod koniec wyrabiania dodać stopione masło i ponownie wyrobić.
Na samym końcu dodać kawałki gruszek i jeszcze raz delikatnie wyrobić.
Ciasto włożyć do miski lekko wysmarowanej oliwą, przykryc folią lub ściereczką i odstawić na 1 godzinę (ma podwoić objętość).
Po tym czasie ciasto należy odgazować (składając je trzy razy) i uformować bochenek.
Włożyć do koszyka, przkryć ściereczką i zostawić ponownie na 1 godzinę.
Piekarnik nagrzać do 220°C wstawiając małe naczynie z wodą.
Chleb lekko spryskać wodą i piec przez około 45 minut.
Następnie wyłączyć piekarnik, uchylić jego drzwiczki i pozostawić chleb jeszcze na 5 min.
Studzić na kratce.

Chleb z nasionami dyni i słonecznika


Zdjęcie - Bzdury, diety i pyszne chleby - Przepisy kulinarne ze zdjęciami


165g nasion dyni i słonecznika
212g mąki pszennej chlebowej
75g mąki pszennej razowej
50g mąki żytniej razowej
7.5g cukru brązowego
½ łyżeczki suszonych drożdży
7.5g soli
75 zakwasu żytniego 100% hydracji (zapraszam do Tatter po info)
50g masła, stopionego
262g wody


Na suchej patelni i średnim ogniu prażyć pestki dyni ciągle mieszając do momentu, aż zaczną podskakiwać. Przełożyć je na talerz i odstawić aby całkowicie wystygły.
Drożdże rozpuścić w odrobinie ciepłej wody i odstawić na 10 minut.
Połączyć wszystkie składniki z wyjątkiem nasion w misce. Wymieszać.
Wyłożyć ciastko na blat wysypany mąką i zagniatać rękoma około 10 minut, aż otrzymamy ciasto o średnio rozwiniętym glutenie. Pod koniec wyrabiania dodać pestki dyni. Zagnieść, aż równomiernie rozłożą się w cieście.
Umieścić chleb w natłuszczonym pojemniku np. misce. Przykryć i umieścić w lodówce na 2,5 godziny, po tym czasie powinno zwiększyć objętość dwukrotnie.
I tu nastapiło małe rozczarowanie – w naszej lodówce jest chyba za zimno bo ciasto nawet nie drgnęło.
Po wyjęciu z lodówki uformowałam bochenek (palce mi lekko skostniały przy tym :-D) i przełożyłam do miski wysmarowanej lekko olejem.
Odstawiłam do wyrośnięcia co zajęło aż 4 godziny. W międzyczasie ucięłam sobie drzemkę i chleb mi przerósł oczywiście.
W międzyczasie rozgrzać piekarnik do 190 st.C.
Przed samym pieczeniem naciąć bochenki, trzymając ostrze prostopadle do ciasta (na przerośniętym chlebie za bardzo to nie wychodzi).
Piec przez pierwsze 10 minut z parą i przez następne 45 minut bez pary.
Wyciągnąć bochenki z foremek i ostudzić na kratce.


Zdjęcie - Bzdury, diety i pyszne chleby - Przepisy kulinarne ze zdjęciami