Bułgarski kurczak z winogronami i oliwkami

Cóż- oryginalna nie będę. Znowu kurczak. Ale za to bardzo wyjątkowy- pieczony w czerwonym winie z dodatkiem winogron i oliwek. Robiłam go wczoraj, zrobiłam też i dziś. Miałam obawy co do dodania octu balsamicznego, jednak efekt był na prawdę świetny.
Niedługo zaprezentuję Wam najlepsze muffinki we wszechświecie (lepsze od tych najlepszych pod Słońcem).
Tym czasem aromatyczny kurczak w nietypowym połączeniu.

Składniki (na 2 porcje):
[przepis z moimi zmianami pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia bułgarska]
- 4 podudzia z kurczaka
- duży ząbek czosnku pokrojony na plasterki
- 1 liść laurowy
- 3 liście szałwii (nie miałam więc pominęłam)
- 150 ml czerwonego wina
- 2 małe marchewki pokrojone na talarki
- 150 g czerwonych winogron (dałam zielone)
- 2 marynowane papryczki chilli ze słoika- dałam pół zielonej świeżej papryczki chilli bez pestek
- łyżka octu balsamicznego
- 50 g zielonych oliwek
- sól, świeżo mielony pieprz (u mnie kolorowy)

Kurczaka nacieramy solą i pieprzem. Obsmażamy na patelni ze wszystkich stron razem z ziołami i czosnkiem (czosnek dodaję pod sam koniec). Przekładamy do naczynia żaroodpornego i zalewamy winem. Pieczemy w temp. 180 stopni około 45-50 minut. Po 25 minutach dokładamy chilli i marchewkę. Mieszamy. Ja marchewkę dokładam na początku pieczenia (wiosną kiedy mamy młodą marchew możemy ją dorzucić po 25 minutach). Po 45 minutach dodajemy łyżkę octu, oliwki, winogrona, doprawiamy pieprzem i mieszamy. Podgrzewamy w piekarniku kolejne 10 minut.
Świetnie smakuje z pieczonymi w łupinkach ziemniaczkami, choć równie dobrze także solo.




przepisy

