Bułeczki ziołowe
Wspaniale chrupiące i pachnące ziołami „odrywane” bułeczki. Najsmaczniejsze zaraz po upieczeniu, więc najlepiej podawać jeszcze ciepłe. Doskonałe jako pieczywo do sałat, czy obiadu. Zimne - dobre są do kanapek. Powstały z przepisu zamieszczonego na forum Cincin przez Bajaderkę i Johasię.
Składniki:
- 1 szklanka ciepłego mleka
- 3 szklanki maki
- 1 łyżeczka soli
- 1 ¾ łyżeczki suchych drożdży
- 1 łyżka cukru
- 1 ½ łyżki masła
Ziołowa otoczka:
- 5 łyżek oliwy
- 1 łyżeczka suchego oregano
- 1 łyżka świeżej posiekanej pietruszki lub 1 łyżeczka suchej
- 1 łyżka świeżego posiekanego koperku lub 1 łyżeczka suchego
- szczypta tymianku
- 1 duży ząbek posiekanego czosnku
- ½ łyżeczki czosnku granulowanego
- troszkę cebuli w proszku (pominęłam)
- ¾ szklanki utartego parmezanu (niekoniecznie, ja tym razem pominęłam)
Ciepłe mleko wlać do dużej miski, wsypać drożdże i chwilkę poczekać aż utworzą się pęcherzyki. Dodać pozostałe składniki i wyrabić, aż ciasto będzie odchodzić od ścianek miski. Następnie wyłożyć na stolnicę i wyrabiać jeszcze około 8 minut - tak aby ciasto było gładkie, lśniące i elastyczne. Przełożyć do lekko natłuszczonej miski i zostawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę. Ja pozostawiłam na całą noc - prawie jak zawsze:-)
W czasie, kiedy ciasto rośnie przygotować otoczkę ziołową: na bardzo małym ogniu podgrzać oliwę wraz z ziołami, czosnkiem i cebulą. Zdjąć z palnika i odstawić, aby oliwa nabrała aromatu. Poprzednio jak robiłam, to zamiast oregano i tymianku dałam zioła prowansalskie.
Przygotować małą formę na babkę o średnicy 20cm, można też użyć inną formę (powinna być głębszą niż 5 cm) np keksówkę lub zwykłą tortownicę - zależy jaki efekt końcowy chcemy osiągnąć. Formę posmarować masłem lub olejem.
Kiedy ciasto podwoi swoją objętość, przełożyć je na stolnice, podzielić na pół a każdą cześć na 16 małych (troszkę większych niż orzech włoski) kawałków (w sumie będzie 32). Każdą bułeczkę otoczyć w mieszance olejowo-ziołowej, potem w startym parmezanie i układać warstwami w formie babkowej. Ja całość podzieliłam w sumie na 18 części i ułożyłam obok siebie w tortownicy.
Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na następną godzinę. Piec w temperaturze 190ºC przez 20-30 minut, aż powierzchnia będzie ładnie zrumieniona i patyczek wbity w sam środek babki będzie suchy. Wyjąć z piekarnika i wyłożyć na talerz. Mimo, ze bułeczki połączą się w całość podczas pieczenia, to „granice” każdej bułeczki sa doskonale widoczne i z łatwością można je odrywać.
Smacznego :-)





przepisy



