Bułeczki z pieczarkami

Bardzo lubię wszelkiej maści już nadziane pieczywko. Świetnie sprawdza się na wyjazdach, czy w pracy. Bułeczki te robiłam w ubiegłym roku w okolicach świąt z nadzieniem z kapusty i grzybów. Z racji, iż zapasy grzybowe już dawno się skończyły, zrobiłam je z dodatkiem pieczarek- tak jak w źródłowym przepisie. Są na prawdę proste w wykonaniu i szybko znikają ze stołu. Dziś eksperymentuję z kolejnymi bułeczkami z dodatkiem pieczarek- w zamyśle mają być z dodatkiem mąki razowej, ma się znaleźć tam także ser i czosnek. Jeśli coś z tego wyjdzie na pewno podzielę się z Wami przepisem.
Przepis dodaję do akcji Usagi- Czas na piknik 2.

Składniki (na 11-12 bułeczek):
[przepis pochodzi od Dorotus]
- 500 g mąki pszennej chlebowej (dałam typ 650)
- pół szklanki letniego mleka
- pół szklanki letniej wody
- 2 łyżki oleju słonecznikowego
- jajko
- łyżeczka soli
- 25 g świeżych drożdży
- farsz*- pół kilograma pieczarek, dwie cebule, masło do smażenia, sól, pieprz
- do posmarowania bułeczek- jajko roztrzepane z łyżką mleka (roztrzepałam żółtko z mlekiem)
Drożdże kruszymy w miseczce, dodajemy odrobinę mleka i dokładnie mieszamy. Odstawiamy na 15 minut, by ruszyły. W dużej misce łączymy mąkę, sól, dodajemy zaczyn drożdżowy, jajko, resztę mleka i wodę. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto pod koniec dodając olej (wyrabiamy około 5 minut). Formujemy kulę, odstawiamy na godzinę do podwojenia objętości. Po tym czasie ciasto odgazowujemy, dzielimy na 11-12 części, każdą wałkujemy na okrągły placuszek. Na środku kładziemy sporą ilość nadzienia- brzegi ciasta sklejamy jak pierogi. Bułeczki układamy w odstępach na wysmarowanej blasze, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do napuszenia na 20-25 minut. Smarujemy jajkiem, pieczemy 25 minut w temp. 190 stopni (ja piekłam w kombiwarze 25 minut w temp. 175 stopni).





przepisy



