Bułeczki otrębowe jak grahamki
W ostatnim czasie każde ciasto które upiekę okazuje się zakalcem. Nie wiem, czy nie mam szczęścia do wyboru przepisu, czy mój piekarnik przestał mnie i moje ciasta lubić. Na razie przerzucam się więc na bułeczki drożdżowe ;)Na przykład te od Liski - rewelacyjne! Na śniadanie lub kolację, nie potrzeba im wielu dodatków, bo same w sobie są smaczne.

Składniki (na 8 bułeczek):
- 300 g mąki pszennej
- 50 g otrębów (u mnie żytnie)
- 20 g oleju roślinnego
- 15 g świeżych drożdży
- 1 łyżeczka soli
- 2 łyżeczki cukru
- 190 ml wody w temperaturze pokojowej
Mąkę wsypać do miski, na środku zrobić dołek, wkruszyć do niego drożdże, posypać łyżeczką cukru i wlać niewielką ilość wody. Palcami zrobić zaczyn, przykryć ściereczką i odstawić na około 10 minut, żeby drożdże zaczęły pracować. Następnie połączyć z pozostałymi składnikami i wyrobić gładkie, niezbyt twarde ciasto.
Z ciasta uformować kulę, posmarować delikatnie olejem i odstawić na godzinę do wyrastania - powinno podwoić swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 równych części i z każdej uformować bułeczkę. Jeśli ciasto za bardzo się klei, nie należy podsypywać go mąką, wystarczy posmarować delikatnie olejem ręce. Uformowane bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 40-60 minut.
Wyrośnięte bułeczki delikatnie spryskać olejem i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 230 st.C, jednocześnie spryskując jego ścianki wodą ze spryskiwacza. Piec przez 10 minut, a potem temperaturę zmniejszyć do 210 st.C i dopiekać przez kolejne 5-10 minut - bułeczki powinny być rumiane.
Po upieczeniu ostudzić na kratce.





przepisy


