brownies dobre na... smutki
zmęczona, ale szczęśliwa, po obfitym w miłe wydarzenia dniu, choć padam z nóg, jestem, bo obiecałam :-)
za to krótko, treściwie z ciastem oraz dedykacją dla tych, których smutki nie chcą coś ostatnio opuścić...
kawałek klasycznego brownies to jest to co sprawi uśmiech! zatem do misek, gotowi do startu, start! mieszamy i pieczemy! :-)
//przepis z taste.com.au, z lekkimi modyfikacjami (zmniejszyłam ilość cukru, dodałam mleczną czekoladę i ozdobiłam nutellą z orzechami)

brownies
(keksówka 25 x 8 cm)
- 140g masła
- 180g gorzkiej czekolady
- 20g mlecznej czekolady
- szczypta soli
- 100g cukru demerara (można zastąpić cukrem jasnobrązowym)
- 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 2 jajka
- 1 żółtko
- 85g mąki pszennej
- 2-3 łyżki nutelli
- laskowe orzechy do ozdoby
pokrojone w kostkę masło oraz obie czekolady (połamane na kawałki) rozpuszczać razem w kąpieli wodnej. wymieszać, aby uzyskać jednolitą masę. zdjąć z ognia, lekko ostudzić, następnie dodać cukier, ekstrakt, szczyptę soli i zmiksować. dodawać po jednym jajku plus żółtko cały czas miksując, a na koniec wsypać mąkę i zmiksować ostatni raz.
przełożyć do wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia formy.
piec w 160 stopniach przez 35-40 minut. wkładany w środek patyczek nie musi być suchy. ostudzić.
następnie udekorować nutellą i orzechami. nutellę można lekko podgrzać, żeby z łatwością rozsmarowac ją na wierzchu ciasta.




przepisy

