Bo jak jajka wyrosną...
Wczoraj było po arabsku, a dziś pora ponownie powrócić do dań z jaj ;) Wiem wiem szaleje z nimi, ale mam tyle pomysłów i nie wiem co wybrać. Jednak zdrowy rozsądek radzi by przystopować, toteż idę na jajkowy odwyk na parę dni ;) Bo jeszcze jakieś jajka mi wyrosną i co wtedy? Strach się bać, a co dopiero myśleć o tym ;-)
Dziś zaszalałam na śniadanie i przygotowałam sobie pyszną jajecznicę podpatrzoną kiedyś u Asi z Kwestii Smaku. Prosta, kolorowa potrawa, w sam raz na pochmurny, zimny poranek.
Moja modyfikacja polegała tylko na zastąpieniu szczypiorku kiełkami, które teraz dodaję wszędzie gdzie tylko mogę ;)
No i ja miałam jakieś felerne jajka, bo żółtka były malutkie i jajecznica była prawie biała :/
Jajecznica z awokado
• 50 g dojrzałego i obranego awokado
• garstka kiełków soczewicy
• odrobina masła
• 2 jajka
• sól i świeżo zmielony czarny pieprz
Awokado pokroić w kostkę. Kiełki pozbawić osłonek i sparzyć wrzątkiem. Na patelni rozgrzać masło i wbić jajka. Gdy spód się delikatnie zetnie, wymieszać drewnianą łopatką. Mieszając, co jakiś czas, doprowadzić do ulubionej konsystencji. Pod koniec smażenia dodać awokado, przyprawić. Wymieszać. Wyłożyć na talerz i posypać kiełkami. Podawać ze świeżym pieczywem. 




przepisy


