Blogowe inspiracje....
czyli odwiedzilam dzis rano Zorry...Zapytajcie bloggera...odwiedzanie stron innych bloggerow jest dla nas zawsze inspiracja. Przegladamy strone po stronie i jesli "wpadnie " nam cos w oko...nie ma takiej sily, ktora moze nas powstrzymac od wyprobowania przepisu...
Tak wlasne stalo sie dzis. Przepis Zorry na Tahini Bread spodobal mi sie natychmiast, ale nie bylabym soba, gdybym nie wprowdzila modyfikacji...otoz oryginalny przepis wola o oliwe z oliwek, a ja ostatnio uwielbiam do malych slodkich wypiekow dodawac ghee. Poza tym farsz z samego tahini wydal mi sie zbyt mdly, wiec dodalam do pasty maslo fistaszkowe i brazowy cukier.
Slimaczki z tahini i maslem fistaszkowym
500g maki
2 lyzki cukru
1 lyzeczka soli
60g oliwy z oliwek (ja: plynne ghee)
300g letniego mleka
1 1/4 lyzeczki drozdzy instant
Farsz:
1/2 sloiczka tahini
1/2 sloiczka masla fistaszkowego
miekki brazowy cukier
mleko do smarowania
nasiona sezamu i gruby cukier/cukier perlisty do posypania
Wymieszalam skladniki na ciasto, gdy sie polaczyly dodalam stopniowo ghee i wyrabialam kilka minut, az powstalo gladkie, elastyczne ciasto. Przykrylam szczelnie folia i zostawilam w cieplym miejscu do wyrosniecia, na ok 1 godzine.
Nastepnie podzielilam wyrosniete ciasto na 10 porcji. Lekko uformowalam kulki i zostawilam je pod przykrycien na 10 min. Kazda kulke rozwalkowalam na cienki placek i posmarowalam go masa z tahini, masla fistaszkowego i cukru. Zwinelam w rulonik i znow zastawilam na 15 minut. Potem uformowalam cienkie, dosc dlugie waleczki, ktore zwijam w "slimaczki", podwijajac koniec pod spod. Zostawilam do wyrosniecia na ok. 45min.
Posmarowalam mlekiem i posypalam sezamem i cukrem. Pieklam w piecu rozgrzanym do 200C przez 20- 25 min.
Zapach z pieca w trakcie pieczenia byl nieziemski! Pyszne buleczki -slimaczki o mieciutkim, listkujacym sie ciescie, delikatnnej slodyczy i przecudnym aromacie.




przepisy

