Biała kiełbaska z cebulką pieczona w piwie

W ostatni dzień przed przerwą świąteczną żegnaliśmy się mówiąc: "Jedzcie dużo.. i popuszczajcie pasa" :P ..bo co innego, jeśli nie jedzenie, zapewnia Świętom ten szczególny charakter? :)
Kiedyś pielęgnowaliśmy wielodniowe przygotowanie specjałów, które potem raczyły swoim smakiem przez cały tydzień, teraz na zrobienie wszystkich pyszności pozostaje dzień, może dwa. Szkoda, bo jest tyle wartych czasu i pieszczot rąk potraw:)) Np. śmietankowy sernik mojej mamy, w którym ser był tak aksamitny, że jego struktura była wręcz niewyczuwalna, zrobiony ze śmietany jeszcze w szklanych butelkach z aluminiowymi pokrywkami, odsączany przez kilka dni... lub babka bakaliowa, którą przez tydzień trzeba było codziennie podlewać brandy..
Ale mam swoje ulubione smakołyki, których nie zamienię na żadne inne... kapusta z grzybami, zupa grzybowa i śleżyki ( koniecznie cały wielki gar:D)
Rok temu pojawiło się coś nowego.. Pieczona w piwie biała kiełbaska z cebulką, którą robię tylko ja, i od której pachnie cały pokój, wypełnia się silnym korzennym aromatem.. I odtąd pojawia się przy każdej ważniejszej okazji:)
Więcej:) --> około 12 kiełbasek (pażonych lub surowych), (ilość przypraw podaję w przybliżeniu, wszystko zależy od Waszego smaku:) ) 5 ziarenek ziela an(g)ielskiego, 8 goździków, 3 liście laurowe, pieprz, sól, cukier, olej, 3 duże cebule, 1,5 puszki mocnego piwa.
Będziemy piec, więc najlepiej najpierw nastawić piecyk - 200C. W posmarowanej olejem blasze ułożyć kiełbaski, posypać zmiażdżonymi przyprawami (wciągać nosem zapach goździków na palcach:D), posolić, posypać pieprzem i cukrem. Zalać piwem do 2/3 wysokości blachy. Piec przez około godzinę.
W czasie kiedy piwko w blasze ponętnie bulgocze, pokroić cebulkę, dodać wszystkie wyżej wymienione przyprawy (cukier można zastąpić np. miodem) i dusić na oleju, pod koniec także wlać troszkę piwka.
Gdy kiełbaska z białej zamieni się w czerwono- brązową, wyjąć, dodać cebulkę i jeść:)




przepisy



