Bezjajeczne muffinki czekoladowe

By zapomniec o ostatnich przezyciach na tarasie postanowilam zajac sie czyms pozytecznym, czyli pieczeniem, bo nie ma jak zapach pieczonego ciasta, muffinow czy plackow, wypelniajacego caly dom.
Przepis ten wykorzystuje rowniez na ciasto, zwlaszcza torty gdy ktos z meza rodziny, ktora nie je jajek, obchodzi urodziny.
Muffinki sa bardzo proste i szybkie do wykonania, a co jest nietypowe dla bezjajecznych wypiekow sa bardzo puszyste, miekkie, wilgotne, takie naprawde mniamusne:) Naprawde polecam nie tylko osobom, ktore nie jedza jajek, ale rowniez do wykorzystania w podbramkowych sytuacjach, gdy musimy cos szybko upiec a nie mamy jajek, co mi sie bardzo czesto zdaza.
Muffinki zazwyczaj sa duzo wyzsze, ale z tego wzgledu ze wczoraj robilam je z podwojnej porcji i bylam ciagle rozpraszana telefonami, dziecmi i odwiedzajacymi, nie bylam pewna czy podwoilam ilosc sody. Wynika z tego ze nie:))
Zycze smacznego:
Bezjajeczne muffinki czekoladowe:
Skladniki:
1.5 szklanki maki
1 szklanka cukru
0.5 szklanki kakao
0.5 lyzeczki soli
1 lyzeczka sody oczyszczonej
1 lyzeczka aromatu waniliowego (w formie olejku tylko kilka kropel)
1/3 szklanki oleju
1 szklanka zimnej wody
1 lyzeczka octy (u mnie winnego)
Najpierw mieszamy wszystkie suche skladniki (kakao przesiewamy przez sitko), Nastepnie dodajemy wszystkie plynne BEZ OCTU!! dokladnie mieszamy i na koniec dolewamy ocet. Wlewamy do foremek muffinkowych w ilosci 2/3, wstawiamy do nagrzanego uprzednio piekarnika i pieczemy 30-40 min w temperaturze 175ºC lub do momentu gdy wcisniety patyczek bedzie suchy.




przepisy


