beziki kawowe z kremem śliwkowym
W lodówce zalegały mi 3 białka. Z tak niewielką ilością niewiele da się (w moim mniemaniu zrobić), dlatego padło ponownie na bezy. Ale że miałam ochotę się trochę odstresować to postanowiłam pokombinować i tak powstały beziki kawowe ze śliwkowym kremem. I tutaj muszę przyznać - beziki same w sobie wyszły dość gorzkawe i w pierwszym odruchu pomyślałam, że nawet niezbyt smaczne. Ale zmieniłam zdanie, gdy... pod wpływem kremu beziki rozmokły! ;) Tak, tak, wiem jak to brzmi. Pewnie wielu z was nie lubi takiej rozciapanej konsystencji, ale ja wręcz przeciwnie - jestem jej fanką. Odkąd pamiętam wszelkie biszkopciki i ciasteczka maczam w herbacie, biszkopt z tortu najbardziej lubię po kilku dniach gdy jest już przesiąknięty do cna i tak dalej, i tak dalej. Dlatego ta forma "miękkich bezików" bardzo mi odpowiada. A przy tym, gorzkawy smak zniknął pod wpływem słodkiego, śliwkowego kremu. Dla mnie bomba :)

Składniki na bezy:
- 3 białka
- 150 g brązowego cukru (następnym razem dam ciut więcej)
- 1 łyżka rozpuszczalnej kawy (następnym razem dam ciut mniej)
- 1/2 łyżeczki cynamonu
Składniki na masę:
- 50 g miękkiego masła
- 50 g suszonych śliwek
- 75 g mlecznej czekolady
- 2 łyżki wódki
Białka ubić na sztywną pianę. Cukier, kawę i cynamon wymieszać razem i zmielić np w blenderze, aby miały konsystencję proszku. Stopniowo dodawać do białek, stale miksując. Za pomocą rękawa cukierniczego wyciskać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia małe beziki, o średnicy monety pięciozłotowej. Można je wyciskać blisko siebie, bo nie urosną w trakcie pieczenia. Piec 35 minut w piekarniku nagrzanym do 150 stopni.
W tym czasie posiekać śliwki, zalać wódką i odstawić na czas pieczenia bez.
Beziki wyjąć, ostudzić.
Śliwki przełożyć do rondelka, zalać odrobiną wody i gotować, nieustannie mieszając przez 5 minut. W trakcie gotowania sukcesywnie należy dolewać wody, by stale pokrywała ona dno rondelka, a śliwki nie przypalały się. Po tym czasie zdjąć śliwki z ognia, dodać czekoladę i wymieszać do rozpuszczenia się. Masę należy zmiksować, aby wszystkie grudki się rozpadły.
Osobno na gładką masę ucieramy masło, a następnie łączymy je z masą śliwkową. Tak przygotowanym kremem smarujemy bezika i sklejamy go z drugim. I właściwie możne je już jeść, ale ja jednak polecam poczekać, aż się trochę przegryzą i... rozpuszczą :)
Smacznego życzy gruszka z fartuszka!



przepisy




