Belgijska zupa piwna
Kochani!
Dziś propozycja na zupę, która bardziej przypomina mi robione kiedyś przez mamę piwo na ciepło z dodatkiem żółtka. Nie byłam też do końca przekonana do tej propozycji, ponieważ przyzwyczaiłam się do faktu iż podgrzewamy piwa jasne, a tutaj niespodzianka - zupa jest z piwa ciemnego, w dodatku z dodatkiem mleka. I o ile na początku nie smakowała mi za bardzo to z każdym kolejnym łykiem coraz bardziej mi smakowało. Przepis oryginalny znajdziecie tutaj, poniżej moja propozycja ze zmniejszonymi proporcjami.
Składniki:
- 300 ml piwa typu stout (uzyłam Guinnessa)
- skórka z 1/3 cytryny
- 120 ml mleka
- 1 żółtko
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki imbiru
- łyżka mąki kukurydzianej
- 1 łyżka wody
- cukier do smaku
Do garnka wlewami piwo, dodajemy skórkę z cytryny, cynamon i imbir. Zagotowujemy, po czym na zmniejszonym płomieniu gotujemy przez około 5 minut. W małej miseczce mieszamy mąkę i wodę na pastę, dodajemy kilka łyżek ciepłego piwa i wlewamy do garnka. Mieszamy i ponownie trzymamy na zmniejszonym płomieniu około 5 minut. W miseczce ponownie mieszamy - tym razem żółtko z mlekiem. Garnek z piwem zdejmujemy z ognia, dodajemy żółtko i mleko, dosładzamy do smaku, a następnie ponownie podgrzewamy przez kilka minut nie dopuszczając do zagotowania. Podajemy ciepłe.

Smacznego!
B





przepisy


