Bananowe mufinki z kwaśną smietaną
Ponieważ trwa rok szkolny, chcąc nie chcąc, jestem zmuszona do pieczenia całych tuzinów mufinek. Pod ich znakiem upływają śniadania i podwieczorki mojego nastoletniego syna. Ostatnio tylko dość zastraszająco zwiększyła się ilość pochłaniana przy jednym posiłku, co może nie powinno dziwić u kogoś, kto od lata urósł 20cm z hakiem. Po powrocie ze szkoły już w progu domu pada sakramentalne "Mamo, a co dobrego upiekłaś?". Gdy odpowiedź brzmi, że tartę z owocami na cieniutkim kruchym cieście reakcją jest "Yyyyy...", ale jeśli powiem, że mufinki słyszę okrzyk "Superoza!!!". Skąd moje dziecko zna slangowe wyrażenia polskich nastolatków, to ja naprawdę zachodzę w głowę.... Ach zapomniałabym, przecież przeszedł szkolenie na zeszłorocznych koloniach w Iwoniczu. ;)W dzisiejszych mufinkach jedna rzecz odbiega od normy - jajka są ubijane z cukrem. Mimo to efekt jest moim zdaniem nawet lepszy niż w klasycznej metodzie mieszania do połączenia się składników. Mufinki wychodzą bardzo puszyste i delikatne, a dzięki dodatkowi bananów jednocześnie przyjemnie wilgotne.
Bananowe mufinki z kwaśną śmietaną
3/4 szkl cukru
2 jajka
1/2 szkl, stopionego masła
1 łyżeczki ekstraktu waniliowego
150g kwaśnej śmietany 10%
1 i 2/3 szkl mąki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szkl ugniecionych widelcem dojrzałych bananów (ok. 2 dość duże banany)
1/2 szkl posiekanych orzechów włoskich
Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Lekko ubijamy jajka z cukrem, dodajemy do nich ekstrakt waniliowy, ostudzone masło i kwaśną śmietanę. Mąkę mieszamy z proszkiem i sodą. Do maki wlewamy płynne składniki, na koniec dodajemy banany i orzechy. Nakładamy do przygotowanych foremek mufinkowych. Pieczemy przez ok. 30 min, aż ładnie urosną i będą rumiane z wierzchu.




przepisy


