Babka piegowata
Świąteczny smak z dzieciństwa.Zakradanie się do spiżarni żeby w tajemnicy przed mamą uszczknąć choć kawałeczek ciasta ze słodką polewą.
Wyjadanie środka z ukrojonego kawałka ciasta tak, żeby na koniec zostało to co najlepsze, czyli polewa i trochę ciasta pod nią - do dzisiaj zdarza mi się tak robić ;-)
Pierwsze samodzielnie upieczone ciasto...
Z tym wszystkim kojarzy mi się właśnie ta babka. Kiedyś mama piekła ją co roku, ale po jakimś czasie zaczęła ją zastępować innymi wypiekami. Dopiero ja przywróciłam ten przepis do łask i piekę ją nie tylko z okazji świąt, ale zawsze wtedy, kiedy ma ochotę na takie prawdziwie domowe ciasto i ten smak chyba nigdy mi się nie znudzi.
Jest to moja trzecia i ostatnia propozycja w ramach akcji Kuchnia Wielkanocna.

Składniki:
- 30 dag mąki pszennej
- 10 dag mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 15 dag masła
- 20 dag cukru pudru
- 4 jajka
- 3 łyżki kwaśnej śmietany 18%
- sok z 1 cytryny
- 4 łyżki maku
- polewa czekoladowa
Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę, następnie dodawać po jednym żółtka. Wciąż ucierając dodać śmietanę i sok z cytryny.
Mąkę pszenną zmieszać z ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. Stopniowo dosypywać je do miksowanej masy, na końcu wsypać mak.
Z odłożonych białek ubić sztywną pianę ze szczyptą soli i delikatnie, za pomocą drewnianej łyżki wmieszać ją w ciasto.
Formę keksową posmarować masłem i obsypać bułką tartą. Wlać przygotowane ciasto, wstawić do nagrzanego do 180C piekarnika.
Piec 50-60 minut.
Ostudzone ciasto udekorować polewą czekoladową.
Ten wpis bierze udział w Konkursie z Jajem! pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl




przepisy



