Artos - moj chleb swiateczny
Juz od dawna mialam ten chleb na liscie przepisow do szybkiego wyprobowania...czekalam tylko na odpowiedni moment...i gdy nadszedl, nie wahalam sie ani chwili. Artos...tak w Grecji nazywaja wszelakie bochenki wypiekane na specjalne okazje, szczegolnie Christopsomos, Lambropsomo czy Vassilopita. Poniewaz moj chleb ma jak najbardziej aromat bozonoarodzeniowego Chritopsomos, a nie posiada jednak przepieknego swiatecznego zdobienia w postaci wypracowanego krzyza, zostalam przy nazwie Artos, ktora i tak piekna jest sama w sobie.
Nie trudno sie domyslic, ze chleby owe roznia sie jedynie dodatkami...przyprawami nadajacymi im smak...podstawowe ciasto pozostaje to samo. Przygotowuje sie je z zaczynem zakwasowym lub poolish, dodajac pozniej drozdzy piekarskich. I choc zwykle uzylabym o wiele mniej drozdzy, to dodatek cynamonu powoduje, ze ich ilosc wydaje sie byc tutaj jak najbardziej odpowiednia.
W rezultacie otrzymalam ogromny bochen (sama nie wiem jak udalo mi sie wyciagnac go z pieca!!!), o pieknej lsniacej brazowej skorce, tak aromatyczny, ze trudno przejsc obok niego obojetnie...
Artos - grecki chleb swiateczny
1 szklanka zakwasu pszennego
3 1/2 szkalnki maki pszennej bialej chlebowej
1 lyzeczka soli
1 1/2 lyzeczki drozdzy instatnt
1 lyzeczka cynamomu
1/4 lyzeczki mielonej galki muszkatolowej
1/4 lyzeczki mielonego ziela angielskiego
1/4 lyzeczki mielonych gozdzikow
1 lyzka zmielonej kandyzowanej skorki pomaranczowej
1 lyzeczka naturalnego ekstraktu z migadalow
2 duze jajka, lekko roztrzepane
1/4 szklanki miodu plynnego
1/4 szklanki oliwy z oliwek
3/4 szkalnki letniego mleka
Do posmarowania bochenka:
2 lyzki wody
2 lyzki cukru
2 lyzki miodu
1 lyzeczka naturalnego ekstraktu pomaranczowego
1 lyzeczka ziarna sezamowego
W duzej misce wymieszlaam razem: make, sol, drozdze, cynamon, galke, ziele angielskie i gozdziki. Dodalam zakwas (lub poolish), ekstrakt, jajka, miod, oliwe i mleko. Dobrze wymieszlam, az ze skadnikow utworzyla sie kula, ktora wyjelam na kuchenny blat i zagniotlam miekkie, delikatnie lepkie ciasto (ok 10 min.). Pierwsza fermentacja trwala ok 1 1/2 godziny, w polowie ktorej ciasto odgazowalam i zlozylam (stretch and fold technique). Gdy ciasto podwoilo swoja objetosc wyjelam je z miski i po lekkim odgazowaniu, uformowalam kule. Znow zostawilam do wyrosnieca na godzine. W tym czasie nagrzalam piec do 180C. Wierzch bochenka posmarowalam miodowa glazura. Pieklam 20 min, nastepnie obrocilam bochenek o 180 i pieklam kolejne 20-25 min. Przed podaniem koniecznie chleb nalezy wystudzic, ok 1 godziny. Polecam!




przepisy
