Arabskie ciasteczka pomarańczowo-migdałowe
Festiwal kuchni arabskiej zleciał bardzo szybko. Wspólnie przygotowaliśmy wiele na prawdę ciekawych potraw, które pomogły nam bliżej zapoznać się z tą odległą nam kuchnią. Na zakończenie Festiwalu proponuję coś słodkiego- migdałowo-pomarańczowe ciasteczka - na prawdę warte grzechu. Na słodko kończą też udział w Festiwalu- Eve, Maggie i Małgosia- zobaczcie jakie smakołyki przygotowały. Od razu chciałabym podziękować wszystkim za tak liczny udział w zabawie, za liczne inspiracje i pomysły z Waszej strony. Mam nadzieję, że i za rok wybierzemy się powtórnie w taką kulinarną podróż. Ja z kolei dziś pierwszy raz zaczęłam jogować od czasu Afery Falafelowej. Jest to troszkę utrudnione, ale mimo to czuję się o wiele lepiej- tego mi brakowało w codziennym grafiku. Na początek zaserwowałam sobie pół godzinny trening. Mam nadzieję, że wkrótce wrócę do dłuższych sesji. Przepis dodaję do akcji Grumków - Z widelcem po Azji oraz akcji Pauliny- Tylko ze spiżarni.
Składniki (na około 45 sztuk):
- 200 g masła posiekanego (u mnie miękkie)
- 1 łyżka drobno startej skórki z pomarańczy
- 160 g cukru pudru
- 2 łyżeczki wody z kwiatów pomarańczy (dałam świeżo wyciśnięty sok)
- 2 jajka lekko roztrzepane
- 300 g mąki
- 310 g mielonych migdałów
- 40 g migdałów zblanszowanych i przepołowionych

Z ciasta formujemy kulki, spłaszczamy je delikatnie, w środek wciskamy połówkę migdała i układamy na blasze zachowując odstępy. Pieczemy około 15 minut w średnio nagrzanym piekarniku (u mnie w temp. 175 stopni). Studzimy nie zdejmując z blachy (ja chwilę studziłam na blasze, potem przeniosłam ciastka na kratkę).
Ciasteczka przechowujemy do tygodnia czasu w zamkniętej puszce.




przepisy



