Amoniaczki oszczowskie
Jak to się stało, że wspólnie z Majanką i Margot zdecydowałyśmy się na pieczenie amoniaczków - szczerze powiem nie pamiętam, bo było to strasznie dawno temu. Na początku roku przypomniałyśmy sobie o naszych planach i upiekłyśmy te "śmierdzące" ciasteczka. Zapach w trakcie pieczenia nie był wcale taki straszny - do przeżycia. Po upieczeniu ciasteczka są troszkę twardawe, ale jak sobie w puszeczce poleżały dzień, to zmiękły. Choć nie są takie mięciutkie, ale też nie twarde jak sucharki - jedno wiem na pewno - są bardzo smaczne. Można je upiec w różnych kształtach. U nas były kółeczka, ale też skorzystaliśmy z okazji i wypróbowaliśmy nasza nową foremkę - pieska ;))) Muszkieterki bardzo Wam dziękuję za wspólna przygodę ze śmierdzielami:** Przepis pochodzi z Kulinarnych pocztówek, Przepisy kulinarne, nr 52 - Kuchnia regionalna z okolic Hrubieszowa J.Rejmanowska.

Składniki:
- 300 g mąki
- 1 żółtko
- 1 jajko
- 1/2 szklanki cukru
- 1 łyżeczka amoniaku
- 1/2 łyżki smalcu
- 2 łyżki masła (może być roślinne)
- 1/4 szklanki kwaśnej gęstej śmietany
- wanilia (można dać aromat, lub ziarenka z 1/2 laski wanilii)
Jajka i żółtka ubić z cukrem i 1/2 łyżeczki amoniaku. Wymieszać z 1/4 szklanki mąki. Pozostawić na 24 godziny w chłodnym miejscu.
Po tym czasie dodać śmietanę, 1/2 łyżeczki amoniaku, masło, smalec oraz wanilię. Zagniatać ciasto dodając stopniowo mąkę. Ciasto powinno być dość luźne, ale dające się wałkować. Po rozwałkowaniu ciasta na grubość około 1/2 cm, wykrawać ciastka kieliszkiem lub foremkami. Układać na blasze wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w nagrzanym piekarniku, w temperaturze 180ºC, przez około 12 - 15 minut, na jasnozłoty kolor.
Smacznego:-)





przepisy



