Amerykanki
To podobno bardzo popularne ciastka ... piszę podobno, bo ja osobiście spotykam się z nimi pierwszy raz. Jednak jest to bardzo udane i smaczne spotkanie. Ciastka proste w przygotowaniu, mięciutkie i bardzo smaczne. Jedynym mankamentem jest woń amoniaku unosząca się w trakcie pieczenia - do przyjemnych ona nie należy, ale jest do przeżycia;-) To mój kolejny amoniakowy wypiek z Margot i Majanką - trzeba jakoś zużyć, tę torebeczkę amoniaku, którą kupiłyśmy z myślą o amoniaczkach :D Dziewczyny bardzo dziękuję za kolejne udane spotkanie w kuchni:* Przepis znalazłyśmy u Dorotus.

Składniki na około 20 ciastek:
- 1 szklanka mleka
- 3 jajka
- 500 g mąki pszennej
- 1 szklanka cukru
- 120 g masła
- 2 czubate łyżeczki amoniaku
Masło roztopić, odstawić do wystygnięcia. Mleko zmiksować z jajkami. Dodać mąkę wymieszaną z cukrem i amoniakiem, zmiksować. Na końcu wlać tłuszcz, zmiksować.
Na natłuszczoną blachę wykładać ciasto (około łyżki na jedno ciastko, lub mniej), w bardzo dużych odstępach.
Piec około 15 - 20 minut w temperaturze 180ºC, aż brzegi zaczną się rumienić. Ostudzić na kratce (dopiero wtedy ulotni się zapach amoniaku). Posmarować lukrem od płaskiej strony.
Lukier: 3 szklanki cukru pudru rozetrzeć z 8 łyżkami gorącej wody i sokiem z cytryny. Gęstość lukru można dowolnie regulować dosypując pudru lub dolewając wody.
Smacznego :-)




przepisy




