Adwentowe ciasteczka z białek
Nadszedł Adwent a z nim czas na pierwsze adwentowe ciasteczka. A że cierpię na nadmiar białek w zamrażalniku postanowiłam wykorzystać przepis z grudniowego wydania miesięcznika "Sól i Pierz" na piernikowe księżyce. Ciasteczka wyszły bardzo dobre, mimo że mocno słodkie. Jedyny minus to za czas jaki trzeba im poświęcić i to że wbrew temu co było w przepisie wcale tak łatwo nie twardniała i trudno się ją wałkowało bo bardzo szybko miękła. Ale skoro ciasteczka znikły to znaczy, że się trud opłacił.
Adwentowe ciasteczka z białek
- 3 białka
- 300 g cukru
- 150 g mielonych migdałów
- 150g mielonych orzechów laskowych
- łyżeczka przyprawy do pierników
- sok z 1/2 cytryny
- 150 g cukru pudru
- posypka czekoladowa
Białka ubić na sztywno, a następnie stopniowo dodawać cukier cały czas ubijając aż masa będzie sztywna i szklista. Masę wymieszać z migdałami i orzechami, przyprawą do pierników. Następnie zawinąć w folię i wstawić do zamrażalnika na całą noc (w oryginale było że wystarczy na godzinę do lodówki ale po tym czasie moja masa nadal była zbyt miękka). Masę wyjąć, podzielić na części. Każdą część delikatnie rozwałkować na grubość 5mm (można pomagać sobie palcami bo masa szybko mięknie) i wycinać foremką ciasteczka. Przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i odstawić na 2h. Piekarnik rozgrzać do 175st, piec ciasteczka ok 10-12 minut do lekkiego zrumienienia. Wystudzić. Cukier puder wymieszać z sokiem z cytryny ucierając na lukier. Każde ciasteczko posmarować lukrem i oprószyć posypką.





przepisy


