ostatnio szukane:

szyszka rodzynki cebula piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
Anna
Anna Prowadzi bloga: Polskie South Beach
Inne tego autora: Bulion drobiowy 67 z 156 Kurczak Cordon Bleu
11/04/2011

5 wspaniałych pasztetów

Nie tak dawno pisałam o tym, jak gotowałam bulion drobiowy. Wspomniałam o mięsie z kurczaka, które zostało - na pasztet. Pasztet powstał - a ściślej, 5 pasztetów. Przy małej ilości mięsa łatwiej jest pobawić się smakami i proporcjami tak, żeby potem wiedzieć, co się sprawdza najlepiej.

Zdjęcie - 5 wspaniałych pasztetów - Przepisy kulinarne ze zdjęciamiI tak, wiem, że tytuł tego wpisu jest szalenie nieskromny, ale uważam, że pasztet to jest coś, co z pewnością umiem robić.


5 wspaniałych pasztetów
  • 2,5 kg mięsa drobiowego, ugotowanego w bulionie
  • sól
  • pieprz
  • 4 jajka
  • suszona żurawina
  • 4 kromki pieczywa tostowego graham (albo inne suche pieczywo)
  • suszone pomidory
  • zioła prowansalskie
  • cebula
  • oliwa
  • feta
  • oliwki czarne
  • oliwki zielone
  • 250 ml bulionu
Zwykle robię pasztet z 3 rodzajów mięsa i dodaję do niego gałkę muszkatołową, ale tym razem postanowiłam sprawdzić nowe smaki, do których gałka nie pasowała mi wcale. W wersji trójmięsnej nie daję też chleba - tak, żeby pasztet nadawał się na Fazę 1. Tutaj jest to Faza 2 - ale uważam, że chleb można spokojnie pominąć, bo pasztet nie zrobił się od tego lepszy. To, co spaja pasztet i sprawia, że typowy, kupowany w sklepie, jest tak plastyczny i gładki, to duża ilość tłuszczu, pochodząca z mięsa wieprzowego. Ja tego nie dodaję. Pasztet nie jest tak gładki, ale za to o wiele zdrowszy.

Mięso zmieliłam maszynką - było tak delikatne, że wystarczyło jedno mielenie. Dodałam namoczony w bulionie (a przedtem ususzony w piekarniku) chleb, bulion, 4 jajka, trochę oliwy, sól i pieprz. Masę podzieliłam na 5 porcji. Piekłam 60 minut w 200C.

Wersja nr 1 to pasztet bez żadnych dodatków - klasyczny, na pewno wszystkim będzie smakować.

Wersja nr 2 to pasztet z duszoną, posiekaną w kostkę cebulą - do tej masy warto dodać nieco więcej pieprzu i soli, bo cebula "dosładza" masę.

Wersja nr 3 to pasztet z żurawiną (namoczoną w bulionie lub w wrzątku) - dzięki temu dodatkowi jest bardziej wilgotny. Faworyt rodziny.

Wersja nr 4 to pasztet z oliwkami i serem feta - nietypowy, dla tradycjonalistów nie do przyjęcia, ale mnie bardzo smakuje.

Wersja nr 5 to pasztet z suszonymi pomidorami i ziołami prowansalskimi - zioła dodały aromatu, a pomidory to nietypowy dodatek. Tę wersję chyba dodam do mojej listy przepisów świątecznych.

Zachęcam Was do eksperymentowania - pasztet to w zasadzie baza, do której można dodawać wiele, zmieniając smak i wygląd. Polecam wersję z suszonymi grzybami i z kaszą gryczaną - tym razem ich nie zrobiłam, ale kiedyś już pojawiły się na moim stole i nikt nie odmówił ich zjedzenia :)